June 2025
Cześć! Mam pytanie do osób, które brały Sympramol – czy można go wziąć doraźnie, np. kiedy czuję się szczególnie zestresowana albo mam gorszy dzień? Mam przepisany przez psychiatrę, ale nie biorę go regularnie, tylko tak od czasu do czasu. Zastanawiam się, czy to ma w ogóle sens. Działa komuś z Was po jednej tabletce?
2 odpowiedzi
June 2025
▶ j.ewad
Miałam ten sam pomysł co Ty – myślę sobie, mam ten Sympramol przepisany, to sobie łyknę jedną, jak mnie coś bardziej zestresuje. Ale niestety, przynajmniej u mnie to totalnie nie działało w ten sposób. To nie jest taka tabletka jak hydroksyzyna czy relanium, że bierzesz i po pół godziny czujesz ulgę. Sympramol potrzebuje czasu, on tak nie działa na już.
U mnie efekty przyszły dopiero po ok. 10 dniach regularnego brania. A jak brałam jedną raz na tydzień „bo miałam gorszy dzień”, to tylko się czułam otumaniona i senna, a lęk i tak był. Potem pogadałam z psychiatrą i ona potwierdziła – ten lek się bierze regularnie, bo działa powoli, buduje się w organizmie. Tak że ja bym nie ryzykowała takich eksperymentów.
June 2025
▶ j.ewad
Sympramol doraźnie? No to muszę się wypowiedzieć, bo kiedyś zrobiłem dokładnie to samo co Ty. Miałem zapisany na nerwicę lękową, ale jako że facet to wiadomo – zignorowałem zalecenia i brałem „jak było trzeba”. Czyli raz przed rozmową o pracę, raz po kłótni z żoną, innym razem bo miałem atak paniki w autobusie. No i… nie działało. W sensie – czasem trochę spowalniał mi myśli, byłem taki „spowolniony”, ale sam lęk nie mijał, a nawet potrafił się nasilić, bo czułem, że „wziąłem tabletkę i nic nie daje”.