Tak, Dulsevia może powodować podwyższenie ciśnienia tętniczego krwi.
Temat jest powiązany z: https://medyk.online/lek/dulsevia/czy-dulsevia-obniza-cisnienie
Tak, Dulsevia może powodować podwyższenie ciśnienia tętniczego krwi.
Od tygodnia biorę Dulsevię. Od kilku dni mam duże skoki ciśnienia (180/120). Czy to normalne przy tym leku i czy ewentualnie po leczeniu ciśnienie się unormuje? Lekarz mówił, że mam wytrzymać te 2 tyg…. Mam brać doraźnie Lorefam, ale nie za bardzo mi na to ciśnienie pomaga. Czy mogę wziąć Captopril? Boję się konsekwencji tak wysokiego ciśnienia…
Jak czytam Twoją wiadomość, to aż mi się przypomina mój pierwszy miesiąc na tym dziadostwie. Miałem wrażenie, że moje serce gra w jakąś rosyjską ruletkę. Rano ciśnienie w normie, w południe lekkie podwyższenie, a wieczorem? BUM! 170/110 i puls jak po przebiegnięciu maratonu – a ja siedziałem spokojnie na kanapie. No, może niespecjalnie spokojnie, bo po trzech dniach takiej jazdy miałem już paranoję, że zaraz mnie trafi szlag.
Co do samej duloksetyny – no niestety, potrafi podbijać ciśnienie. Nie u każdego, ale jak już się trafi na „wybrańca”, to można się trochę pomęczyć. Ponoć organizm potrzebuje czasu, żeby się dostosować, ale ja na przykład miałem pecha i u mnie to podwyższone ciśnienie się utrzymywało. Dopiero po miesiącu lekarz się zlituje i zacznie kombinować, ale te pierwsze tygodnie to był istny survival.
Z tym Captoprilem to bym się nie wychylał, chyba że masz to już jakoś ustalone wcześniej. Wiem, jak to jest – człowiek się boi, że go zaraz zaniesie, a lekarz mówi „proszę się nie przejmować, to minie”. Tylko że, cholera, trudno się nie przejmować, jak ciśnienie jest na poziomie lawy wulkanicznej.
Warto sobie ciśnienie mierzyć częściej, zapisywać i zobaczyć, czy są jakieś prawidłowości – np. czy ciśnienie skacze o określonych porach albo po konkretnych sytuacjach (np. stres, kawa, wstawanie z łóżka). I tak, niestety, trzeba się w to trochę wkręcić, bo inaczej można oszaleć, zastanawiając się, czy to lek, czy już nadciśnienie z kosmosu.
No i jeszcze jedno – obserwuj, czy masz jakieś inne objawy. Ból głowy, zawroty, mdłości, dziwne uczucie w klatce – to wszystko może dawać Ci znak, że coś się dzieje. U mnie na przykład zaczęło się od tego, że byłem wiecznie spocony, jakbym siedział w saunie, a potem doszły zawroty głowy. No i najgorsze – dziwne „uczucie niepokoju” przy wysokim ciśnieniu. Ciężko to opisać, ale jak ktoś to przeżył, to wie, o czym mówię.