Jak szybko działa Pylera?

ja zaczęłam czuć pierwszą ulgę mniej więcej po 4 dniach – wcześniej miałam wrażenie, że wszystko mnie pali od środka, jakby żołądek był żywym ogniem. W pierwszych dniach było nawet trochę gorzej, bo te antybiotyki potrafią nieźle namieszać w jelitach. Ale potem z każdym dniem było coraz lepiej.

Mój lekarz mówił, że to normalne, że poprawa nie przychodzi od razu, bo Pylera nie tylko działa na bakterie, ale też potrzebuje czasu, żeby błona śluzowa żołądka zaczęła się regenerować. U mnie dopiero po całej kuracji wrócił apetyt i zniknęły te kwaśne odbijania. Mój mąż też to brał parę miesięcy wcześniej i mówił, że dopiero po zakończeniu 10 dni poczuł się normalnie – więc raczej trzeba trochę cierpliwości.

Najgorsze to pierwsze dni, potem już z górki. Ja sobie pomagałam lekką dietą – zupy kremy, kleik ryżowy, gotowane warzywa, zero kawy i zero alkoholu. I faktycznie po 5–6 dniach czułam, że idzie ku lepszemu. Więc spokojnie, u większości poprawa przychodzi powoli, ale skutecznie.