Hej wszystkim! Mam pytanie do osób, które biorą albo brały Sastium – kiedy u Was zaczęło działać? Biorę dopiero tydzień, więc wiem, że to jeszcze wcześnie, ale przyznam szczerze, że już mnie zjada niecierpliwość… Mam silne lęki i depresję, i modlę się, żeby to w końcu zadziałało. Czy ktoś może podzielić się swoim doświadczeniem? Ile to u Was trwało? Coś czuć wcześniej? Dzięki z góry za odpowiedzi <3