Byłam w śpiączce przez 3 tygodnie. Kiedy w końcu wróciłam do domu, trzeciego poranka obudziłam się z całkowitą ślepotą w lewym oku i tylko częściowym widzeniem w drugim. Po bardzo dokładnej i inwazyjnej diagnostyce uznano, że przyczyną było bardzo rzadkie zakażenie grzybicze, prawdopodobnie związane z wkłuciem centralnym. Udało się usunąć większość zmian, ale niestety w następstwie tego pojawiła się zaćma. W trakcie całego leczenia stosowałam Dexamethason, po 2 krople każdego ranka, razem z innymi kroplami do oczu. Mam wrażenie, że ten lek bardzo mi pomógł. Nadal go stosuję i w listopadzie mam zaplanowany zabieg usunięcia zaćmy. Jeśli wszystko pójdzie dobrze, to do świąt powinnam znowu widzieć znacznie lepiej. Za uratowanie wzroku najbardziej dziękuję chirurgowi, który mnie prowadził — pracował w tym zawodzie 35 lat i sam mówił, że nigdy wcześniej nie widział takiego rodzaju infekcji.