# Oriven a alkohol

**URL:** <https://forum.medyk.online/t/oriven-a-alkohol/734>\
**Category:** Oriven\
**Created:** [30 Październik 2024 02:24 UTC](https://forum.medyk.online/t/oriven-a-alkohol/734 "2024-10-30T02:24:13Z")\
**Posts on this page:** 4\
**Page:** 1

<div class="post-metadata">

**Autor:** ![system](https://yyz2.discourse-cdn.com/flex008/user_avatar/forum.medyk.online/system/32/1_2.png) [@system](https://forum.medyk.online/u/system)\
**Data wpisu:** [30 Październik 2024 02:24 UTC](https://forum.medyk.online/t/oriven-a-alkohol/734/1 "2024-10-30T02:24:13Z")

</div>

Spożywanie alkoholu podczas terapii lekiem Oriven jest niewskazane, ponieważ może prowadzić do nasilenia działań niepożądanych oraz zmniejszenia skuteczności leczenia.

* * *
Temat jest powiązany z: [https://medyk.online/lek/oriven/czy-oriven-uspokaja/](https://medyk.online/lek/oriven/czy-oriven-uspokaja/)

---

<div class="post-metadata">

**Autor:** ![Bozena](https://avatars.discourse-cdn.com/v4/letter/b/51bf81/32.png) [@Bozena](https://forum.medyk.online/u/Bozena)\
**Data wpisu:** [24 Kwiecień 2025 08:49 UTC](https://forum.medyk.online/t/oriven-a-alkohol/734/2 "2025-04-24T08:49:06Z")

</div>

Mam takie pytanie trochę głupie, ale jednak dla mnie ważne. Od dwóch miesięcy biorę Oriven – wcześniej było ciężko, teraz już się trochę lepiej czuję, ale przede mną wesele kuzynki i zastanawiam się, czy można pić alkohol podczas brania tego leku? Nie mówię tu o jakimś upiciu się do nieprzytomności, ale o symbolicznej lampce wina do obiadu czy kieliszku wódki przy toaście. Czy to jest bezpieczne? Czy ktoś z Was próbował? Dzięki z góry za odpowiedzi.

---

<div class="post-metadata">

**Autor:** ![Pola](https://avatars.discourse-cdn.com/v4/letter/p/919ad9/32.png) [@Pola](https://forum.medyk.online/u/Pola)\
**Data wpisu:** [24 Kwiecień 2025 08:49 UTC](https://forum.medyk.online/t/oriven-a-alkohol/734/4 "2025-04-24T08:49:37Z")

</div>

Brałam Oriven i miałam dokładnie ten sam dylemat, tylko że w moim przypadku to była komunia córki – wiadomo, rodzina, ciasta, stoły, a potem ktoś wyciąga kieliszki i zaczyna się „a za zdrowie młodej!”. I człowiek nie wie, co robić. U mnie lekarz powiedział wprost: najlepiej nie pić w ogóle, bo Oriven to nie witamina C tylko poważny lek, co działa na głowę i na układ nerwowy.

Ale przyznam się – wypiłam jeden kieliszek nalewki i nic mi się nie stało, nie zemdlałam, nie wylądowałam na SOR-ze, ale… no powiem Ci szczerze – potem miałam takie dziwne uczucie w głowie, jakby mi coś ciążyło z tyłu, trudniej mi się myślało, byłam otępiała. Taka jakby mgła. I po prostu żałowałam, bo wcześniej czułam się super, a potem jakby krok w tył. Od tamtej pory nie ryzykowałam.

Więc jak chcesz mojej rady: jak możesz – odpuść. Jedna lampka nie jest warta tego dziwnego uczucia, które może przyjść później. Albo weź bezalkoholowe – teraz mają takie, że smak identyczny jak wino. Lepiej mieć głowę spokojną niż potem się zastanawiać „czy coś mi się stanie?”. Trzymam kciuki, żeby wesele było super – i bez kaca!

---

<div class="post-metadata">

**Autor:** ![Bujek](https://avatars.discourse-cdn.com/v4/letter/b/c0e974/32.png) [@Bujek](https://forum.medyk.online/u/Bujek)\
**Data wpisu:** [24 Kwiecień 2025 08:50 UTC](https://forum.medyk.online/t/oriven-a-alkohol/734/5 "2025-04-24T08:50:52Z")

</div>

Ależ to nie jest głupie pytanie! Ja się o to pytałam chyba 5 razy – lekarza, farmaceutki, nawet sąsiadki co „zna się” na lekach 😂 I każda odpowiedź była inna, więc Ci powiem jak to wyglądało u mnie.

Brałam Oriven przez prawie rok – i raz mi się zdarzyło wypić alkohol. Była rocznica ślubu – mąż zrobił kolację, winko, świeczki… no i głupio mi było odmówić. Wypiłam może 2 kieliszki czerwonego wina. I wiesz co? Wieczór był ok, ale w nocy… tragedia. Spałam niespokojnie, obudziłam się z kołataniem serca, poty, a rano miałam atak lęku jakiego nie miałam od miesięcy.

Wtedy sobie powiedziałam – nigdy więcej. Bo nie dość, że alkohol i tak nie rozwiązuje problemów, to jeszcze miesza się z tym, co ma Cię stabilizować. Mój psychiatra powiedział mi kiedyś mądre zdanie: albo leczysz się porządnie, albo udajesz, że się leczysz i dokładasz sobie problemów.

Oczywiście, każdy organizm reaguje inaczej. Moja koleżanka brała ten sam lek i piła piwo do obiadu co weekend – i nic jej nie było. Ale ja mam takie doświadczenie i nie polecam łączyć. Lepiej przetrwać tę jedną okazję na trzeźwo niż wrócić do stanu, z którego ledwo się wyszło. A na weselu też można się dobrze bawić na coli i oranżadzie! Serio 😄
