Efekty działania leku ketrel mogą pojawić się już po kilku minutach, a maksymalne działanie występuje zwykle po 30-60 minutach. Efekty terapii są zazwyczaj oceniane po 4-6 tygodniach leczenia.
Dopiero zaczęłam brać Ketrel 25 mg i zastanawiam się, po jakim czasie powinien zacząć działać. Na razie mam małą dawkę. Przez pierwsze dwie noce rzeczywiście szybciej zasnęłam, ale teraz prawie nie czuję różnicy. Czy działanie na sen powinno pojawić się od razu, a na nastrój dopiero po jakimś czasie?
U mnie 25 mg zadziałało nasennie już po pierwszej tabletce. Po około godzinie byłem bardzo senny i musiałem się położyć. Natomiast poprawa nastroju i większa stabilność nie pojawiły się od razu. Dawka była stopniowo zwiększana i dopiero po dłuższym czasie czułem, że lek rzeczywiście pomaga także w ciągu dnia.
Dokładnie @Lamuszka . Sen poprawił mi się praktycznie od początku, ale dojście do dawki, przy której nastrój naprawdę się ustabilizował, zajęło kilka miesięcy. Mimo to po drodze zauważałem stopniową poprawę.
Każdy reaguje inaczej. U mnie po pierwszych dawkach pojawiła się przede wszystkim senność i spowolnienie. Dopiero po mniej więcej tygodniu zauważyłam, że jestem mniej pobudzona, spokojniejsza i łatwiej mi kontrolować emocje.
Pierwszego dnia możesz poczuć senność albo takie lekkie spowolnienie. U mnie po kilku dniach zaczęło się wyciszenie, natomiast pełniejsza stabilizacja nastroju przyszła dopiero po kilku tygodniach regularnego stosowania.
Biorę Ketrel w związku z chorobą dwubiegunową. Z silnego pobudzenia wyprowadził mnie w mniej niż dwa tygodnie, ale oczywiście poprawa nie nastąpiła z dnia na dzień. Z każdym kolejnym dniem spałam lepiej i byłam trochę spokojniejsza.
U mnie efekty pojawiły się prawie od razu. W ciągu kilku dni większość zaburzeń widzenia i omamów wyraźnie się zmniejszyła. Nie zniknęły całkowicie, ale stały się dużo łatwiejsze do opanowania. Sen również poprawił się od pierwszych dawek.
Mnie rozpoczęto od 300 mg i pierwsze zauważalne efekty pojawiły się w ciągu dwóch tygodni. Wcześniej miałam ogromny natłok myśli i praktycznie nie spałam. Najpierw poprawił się sen, a później zaczęłam czuć większą stabilność.
Biorę około 500 mg wieczorem. Za każdym razem, gdy dawka była zwiększana, przez kilka dni czułem się jak zombie. Byłem bardzo senny i spowolniony, ale później organizm stopniowo się przyzwyczajał.