Czy Atarax to lek psychotropowy?

Nie, Atarax nie jest uważany za lek psychotropowy. Jest to lek przeciwhistaminowy stosowany w leczeniu różnych schorzeń, takich jak lęk, bezsenność, świąd, wymioty i nudności. Atarax działa głównie na receptory histaminowe, a nie na receptory neuroprzekaźników, które są związane z zaburzeniami psychicznymi.


Temat jest powiązany z: https://medyk.online/lek/atarax/czy-atarax-to-lek-psychotropowy

Trochę mnie to nurtuje czy to na pewno nie jest psychotrop, bo biorę Atarax na uspokojenie i wiecie, czasem ludzie różnie gadają. Jedna znajoma mi mówi, że to psychotrop i że mam uważać, a inna twierdzi, że to zwykły „lek na nerwy”, jak jakieś ziółka, tylko mocniejsze. Sama już nie wiem, co myśleć. Jak to jest u Was? Czy czuliście, że ten lek faktycznie jakoś „mocniej” wpływa na głowę, czy to raczej coś lekkiego? Boję się, że jak ktoś usłyszy słowo „psychotrop”, to od razu zrobi wielkie oczy, a ja przecież nie biorę go na nic poważnego…

Powiem Ci, że brałam Atarax przez jakiś czas na lęki, jak miałam taki moment w życiu, że wszystko mnie przytłaczało. I powiem szczerze – nie czułam, żeby to był jakiś „ciężki kaliber”. Moim zdaniem to nie jest psychotrop w takim sensie, jak ludzie to rozumieją, wiecie, że niby działa na mózg, jak antydepresanty czy leki na schizofrenię. Raczej coś w stylu delikatnego uspokojenia, żebyś mogła się ogarnąć.

Pamiętam, że moja ciocia, która ma bzika na punkcie medycyny, straszyła mnie, że „to psychotrop, będziesz jak zombie”, ale serio? Po wzięciu czułam się po prostu spokojniejsza, nic więcej. Żadnych odlotów, żadnego „uzależnienia” czy coś w tym stylu. Działa, póki go bierzesz, a potem tyle – jak z melisą, tylko mocniejszy.

Ja zawsze podchodzę do takich rzeczy na luzie. Jak mi coś pomaga, to biorę i nie wkręcam sobie, że to jakiś „psychotrop”. Ludzie lubią dramatyzować, bo słyszą jedno słowo i robią z tego historię na pół osiedla. Może działa na głowę, ale żeby od razu psychotrop? Bez przesady. :wink:

A Ty się nie przejmuj i patrz, jak na Ciebie działa. Jak działa dobrze i pomaga, to znaczy, że jest ok. Trzymaj się i nie słuchaj tych, co się znają tylko „z internetu”! :blush:

Dostałem Atarax 10 mg na silny lęk i napięcie. Wrzucam zdjęcie opakowania, bo chodzi dokładnie o ten lek.

Szczerze mówiąc, byłem przekonany, że skoro lekarz przepisał mi go na lęk, to jest to jakiś lek psychotropowy. Później zacząłem czytać i okazuje się, że hydroksyzyna jest lekiem przeciwhistaminowym.

To jak to właściwie jest? Atarax jest psychotropem czy nie? I jak lek kojarzony z alergią może jednocześnie działać na lęk i uspokajać?

Też mnie to kiedyś zdziwiło. Atarax nie jest takim typowym psychotropem jak benzodiazepiny czy antydepresanty. To przede wszystkim lek przeciwhistaminowy, ale działa też na ośrodkowy układ nerwowy i dlatego może uspokajać oraz powodować senność.

Ja bym powiedział, że wszystko zależy od tego, co rozumiesz przez „psychotrop”.

Jeśli masz na myśli lek działający na psychikę i mózg, to Atarax jak najbardziej ma takie działanie. Jeśli natomiast chodzi o klasyczne leki psychiatryczne albo substancje psychotropowe podlegające specjalnym przepisom, to nie jest to ta kategoria.

Miałam dokładnie takie samo pytanie, kiedy dostałam Atarax na lęk. Przeczytałam „lek przeciwhistaminowy” i pomyślałam, że chyba zaszła jakaś pomyłka :sweat_smile:

U mnie działa przede wszystkim uspokajająco i bardzo nasennie. Lęku nie usuwa całkowicie, ale fizycznie mocno mnie wycisza.

To nie jest psychotrop w takim znaczeniu jak Xanax czy inne benzodiazepiny. Właśnie dlatego często jest przepisywany osobom, którym lekarz nie chce od razu dawać czegoś mocniejszego.

U mnie Atarax bardziej powoduje senność niż takie typowe uczucie „uspokojenia”.

Atarax jest trochę nietypowy, bo formalnie jest lekiem przeciwhistaminowym, a jednocześnie ma działanie przeciwlękowe i uspokajające.

Czyli może wpływać na samopoczucie i poziom pobudzenia, ale to nie znaczy automatycznie, że jest „psychotropem” w takim znaczeniu, jak większość ludzi używa tego słowa.