Czy AzitroLEK przechowywać w lodówce?

AzitroLEK, czyli azytromycyna, nie musi być przechowywana w lodówce.


Temat jest powiązany z: https://medyk.online/lek/azitrolek/czy-azitrolek-przechowywac-w-lodowce/

Cześć! Dostałam od lekarza AzitroLEK i mam pytanie – czy trzeba go trzymać w lodówce? Mam wersję w tabletkach, ale wcześniej dawałam dziecku zawiesinę (chyba ten sam składnik – azytromycyna) i tam chyba trzeba było do lodówki. Teraz zgłupiałam… nie chcę niczego zepsuć, bo dopiero zaczynam kurację. Dzięki za pomoc!

nie trzeba do lodówki, spokojnie. Też się kiedyś nad tym zastanawiałam, bo ja mam taką zasadę, że jak coś się psuje, to do lodówki – nawet krem do twarzy trzymam na półce obok masła :grinning_face_with_smiling_eyes: Ale z tabletkami to co innego.

Brałam AzitroLEK na zatoki w zeszłym roku i pamiętam, że na ulotce pisało „przechowywać w temperaturze poniżej 30°C”. Ja trzymałam w szufladzie w kuchni, tam gdzie trzymam leki i termometr – żadnych cudów.

A ta zawiesina, co piszesz – owszem, tam czasem trzeba, ale to już inna bajka. Jak dla dzieci, to i warunki inne. Ale tabletki? Normalnie, w szafce, byle nie przy piekarniku i nie na parapecie. I nie dotykać wilgotnymi rękami, bo potem się rozmiękcza i człowiek się zastanawia, czy to już spleśniało czy nie.

U mnie to było tak – wzięłam AzitroLEK od lekarza rodzinnego, pierwszy raz w życiu. I dokładnie jak Ty – zawiesina dla dziecka wcześniej, to oczywiście od razu myśl: „czy to też do lodówki?” Mąż mówi: „zapytaj lekarza”, ale jak to w przychodni – pięć osób za mną, pielęgniarka patrzy jakbym jej życie marnowała. No to nie zapytałam.

W domu oczywiście nerwy, bo przecież „jak źle trzymam, to nie zadziała”. Ale potem przeczytałam ulotkę (z lupą, bo czcionka jak dla mrówek): „przechowywać w temperaturze poniżej 30°C”. Czyli nie lodówka! Ulga jak nie wiem co. Trzymam sobie na półce przy łóżku – nie za ciepło, nie za zimno.

Moja rada – nie kombinuj z lodówką, bo tam wilgoć, a lek w tabletkach jej nie lubi. Szafka, szuflada, byle nie łazienka – i wszystko będzie dobrze.

To pytanie to mnie śmieszy, bo miałam dosłownie identyczną rozkminę jakieś dwa miesiące temu :sweat_smile: Brałam AzitroLEK na zapalenie gardła, i tak jakoś automatycznie – bach! – do lodówki, obok jogurtu i keczupu.

I tak leżał tam trzy dni, aż mój mąż mówi: „Co to za blister wśród serków?”. No i mnie tknęło – przeczytałam ulotkę i… ups! Okazuje się, że nie tylko nie trzeba trzymać w lodówce, ale nawet nie powinno się.

Później farmaceutka w aptece mi powiedziała, że chłód i wilgoć z lodówki mogą zmienić właściwości leku, szczególnie jeśli go potem wystawiamy na ciepło – to jak szok termiczny dla tabletki. Więc teraz zawsze: mała kosmetyczka na leki, szafka nocna i spokój.

Dostałam antybiotyk – nie AzitroLEK, tylko inny, ale też w tabletkach – i ktoś mi powiedział, że jak nie włożę do lodówki, to się zepsuje. No to oczywiście schowałam. I co? Po dwóch dniach tabletki się zrobiły miękkie, jakby je ktoś do czajnika wrzucił.

Z AzitroLEK już byłam mądrzejsza. Przeczytałam ulotkę, zapytałam w aptece, no i odpowiedź była jasna: trzymać w temperaturze pokojowej, do 30 stopni. Żadna lodówka. Nawet jak jest lato, to wystarczy, że nie trzymasz ich na słońcu.

Jak dla mnie – szuflada w sypialni to idealne miejsce. Nie paruje, nie grzeje, nikt nie dotyka. I leki spokojnie sobie leżą. A Ty się nie stresuj – wszystko dobrze robisz, że pytasz. Lepiej zapytać sto razy, niż potem się martwić, że się lek zepsuł.