Gdybyś wiedziała, ile ja już leków w życiu przerobiłam… Escitil to w porównaniu do niektórych łagodny kotek. Tak, to psychotrop, ale psychotropy to nie tylko “mocne” leki. To cała grupa leków, które działają na mózg – mogą być na depresję, na lęki, na schizofrenię, na różne rzeczy.
Ja miałam epizod depresyjny po rozwodzie i Escitil był moim pierwszym lekiem. Pomógł, ale u mnie działał trochę za “wyciszająco”. Czułam się trochę jakbym była owinięta kołdrą – niby spokojna, ale jakaś taka odcięta od emocji. Potem przeszłam na inny lek, który bardziej mi pasuje, ale znam mnóstwo ludzi, którzy na Escitilu żyją normalnie i chwalą sobie.
Nie bój się go, spróbuj, a jak coś będzie Ci nie pasować, zawsze można pogadać z lekarzem i zmienić na coś innego.