Hej, brałam Hydroxyzinum Adamed przez kilka miesięcy, więc coś mogę powiedzieć z własnego doświadczenia. U mnie problem był bardzo podobny – stres, napięcie, gonitwa myśli wieczorem. To nie jest typowy „usypiacz” jak tabletka nasenna, że pyk i śpisz w 10 minut. To bardziej wycisza. Ja po około 30–40 minutach czułam takie przyjemne rozluźnienie, jakby ktoś mi ściszył w głowie radio.
Zasypiało mi się łatwiej, ale jak byłam bardzo nakręcona, to cudów nie było. Plusem było to, że nie miałam żadnych dziwnych jazd, tylko normalny sen. Minusem – rano czasem byłam taka trochę „przymulona”, jak po ciężkiej nocy, mimo że spałam.
Z tego co wiem, to ten lek jest bardziej na lęk i napięcie, a sen jest takim efektem ubocznym, który akurat bywa pomocny. U mnie się sprawdził, ale raczej doraźnie, nie na stałe latami.