Spożywanie alkoholu podczas stosowania Telfexo, leku antyhistaminowego zawierającego feksofenadynę, wymaga ostrożności ze względu na potencjalne interakcje i nasilenie niektórych działań ubocznych.
Biorę go codziennie na alergię, bo bez tego oczy swędzą, nos cieknie i kicham jak szalona. W weekend mamy rodzinne spotkanie i wiadomo – lampka wina albo piwko się pojawi. Czy któraś z Was piła alkohol przy Telfexo i coś się działo? Nie chcę zrobić głupoty, a z drugiej strony też nie chcę siedzieć z herbatą jak reszta pije. Jakie macie doświadczenia z życia, a nie z ulotki?
Biorę Telfexo od paru lat, głównie w sezonie pylenia, bo mam alergię taką, że bez leku nie da się żyć. I tak – zdarzyło mi się pić alkohol przy Telfexo.
Jak wypiłam jedną lampkę wina albo małe piwo, to nic strasznego się nie działo. Nie miałam zawrotów, nie byłam senna, normalnie funkcjonowałam. Ale raz na weselu, gdzie trochę przesadziłam (bo człowiek myśli „eee, przecież to nie antybiotyk”), miałam potem dziwne uczucie w głowie – taka ciężkość, lekki ból i ogólnie „zamulenie”. Nie wiem, czy to sam alkohol, czy połączenie z lekiem, ale następnego dnia kac był gorszy niż zwykle.
Moja siostra też bierze Telfexo i ona z kolei mówi, że po alkoholu robi się bardziej senna niż normalnie, więc unika mieszania. Znam też osoby, które mówią, że u nich zero różnicy. Tak że chyba klasycznie – każdy organizm reaguje inaczej.
Ja teraz robię tak, że jak już wiem, że będzie alkohol, to ograniczam się do jednej porcji i nie mieszam. I absolutnie nie piję „na pusty żołądek”, bo wtedy wszystko mocniej wchodzi.