Flixotide jest skuteczny przede wszystkim na kaszel spowodowany astmą, redukując stan zapalny w drogach oddechowych. Ten lek, będący wziewnym kortykosteroidem, ma na celu długoterminową kontrolę i zapobieganie objawom astmy, w tym chronicznemu kaszlowi, który często towarzyszy tej chorobie. Flixotide działa poprzez zmniejszenie obrzęku i zapalenia w drogach oddechowych, co bezpośrednio wpływa na zmniejszenie intensywności i częstości kaszlu. Kaszel związany z astmą charakteryzuje się przewlekłością i może nasilać się w nocy lub wczesnym rankiem, a także być wywołany przez alergeny lub zimne powietrze.
Hej, mam pytanie do osób, które stosują Flixotide. Na jaki kaszel on właściwie pomaga? Mam suchy, męczący kaszel, głównie wieczorem i w nocy, czasem też jak wyjdę na zimne powietrze albo szybciej pójdę. Lekarz wspomniał coś o astmie „kaszlowej” i przepisał inhalator, ale trochę się stresuję, bo to steryd. Czy to jest bardziej na kaszel suchy czy mokry? I po jakim czasie w ogóle widać efekt?
Ja brałam Flixotide właśnie na taki suchy, dziwny kaszel, który ciągnął się miesiącami. Bez gorączki, bez jakiejś typowej infekcji, tylko takie napady szczególnie wieczorem i w nocy. Budziłam się z kaszlem i miałam wrażenie, że coś mnie w oskrzelach drażni. Syropy totalnie nic nie dawały.
U mnie lekarz powiedział, że to najpewniej astma kaszlowa. Zaczęłam brać Flixotide codziennie i szczerze? Pierwsze dni bez wielkiej różnicy, ale po jakichś 2–3 tygodniach kaszel wyraźnie się uspokoił. Nie zniknął w jeden dzień, to nie jest taki lek „na już”, tylko bardziej wycisza stan zapalny w oskrzelach.
To raczej nie jest lek na mokry kaszel z przeziębienia, tylko na taki suchy, napadowy, z oskrzeli. Też się bałam słowa „steryd”, ale lekarz tłumaczył, że to działa miejscowo w płucach. U mnie naprawdę zrobił robotę, tylko trzeba brać regularnie.
Cześć, u mojego syna (9 lat) Flixotide był włączony właśnie przez przewlekły kaszel. To nie był typowy kaszel „z kataru”, tylko taki jakby duszący, szczególnie przy bieganiu i w zimie. Na WF-ie zawsze zaczynał kaszleć i musiał przerywać.
Długo myślałam, że to jakaś alergia albo że po prostu ma słabszą odporność, ale pediatra powiedziała, że to może być nadreaktywność oskrzeli. Dostaliśmy Flixotide do codziennego stosowania. Efekt nie był od razu, ale po około miesiącu kaszel przy wysiłku praktycznie zniknął.
Z tego co wiem i co mi tłumaczono, to jest lek na kaszel związany z astmą albo takim zapalnym podrażnieniem oskrzeli. Na zwykłe przeziębienie raczej się go nie daje. U nas sprawdził się dobrze, tylko trzeba pilnować płukania ust po inhalacji, bo syn miał lekką chrypkę na początku.