Opinie Cital

Tydzień 1 – straszne zmęczenie, mdłości, brak apetytu, uczucie takiej “mgły” w głowie.
Tydzień 2 – to samo, a dodatkowo uderzenia potów i bezsenność.
Tydzień 3 – doszedł refluks (GERD), straszne pieczenie w przełyku.
Tydzień 4wszystkie objawy zaczęły stopniowo znikać.

Prawie się poddałam w drugim tygodniu, naprawdę było ciężko, ale mój lekarz powiedział:
“Wytrzymaj jeszcze chwilę” – i całe szczęście, że posłuchałam.

Czasem naprawdę warto poczekać na coś dobrego.

Teraz:

  • Mam energię, jakiej nie miałam od lat.
  • Schudłam 8 kilogramów.
  • Czuję się lepiej niż przez ostatnie lata życia.

Wcześniej próbowałam wielu leków:

  • Fluoksetyna – brak efektu.
  • Lexapro (escitalopram) – pomogło trochę, ale nie wystarczająco.
  • Effexin (wenlafaksyna) – fatalne samopoczucie, nie dałam rady.
  • Wellbutrin XR (bupropion) – totalna mgła w głowie, zombie-mode.
  • Paroksetyna (np. Seroxat, ParoGen) – bardzo złe skutki uboczne.

I kilka innych, których nawet już nie pamiętam.

Ale Cital był zdecydowanie najlepszy.
Biorę go z powodu ciężkiej depresji, która przyszła po tym, jak w ciągu jednego miesiąca straciłam oboje rodziców.
Byłam wtedy całkowicie na dnie.

Dziś czuję się znowu sobą.
Trzymam kciuki za wszystkich, którzy dopiero zaczynają tę drogę. Naprawdę warto walczyć. :slight_smile: