Przez ponad rok stosowałam z powodu bardzo nasilonej astmy, ale mimo tej terapii zaczęłam potrzebować albuterolu aż 6–7 razy dziennie, żeby uzyskać chociaż częściową ulgę. Nawet wtedy poprawa wynosiła może 75%, więc w praktyce wciąż funkcjonowałam z dużymi ograniczeniami i ciągłym uczuciem duszności. Od prawie miesiąca jestem jednak na Comboterolu i efekty są dla mnie ogromnym zaskoczeniem — lek praktycznie całkowicie opanował moje objawy, dając około 99% ulgi. Co najważniejsze, nie zauważyłam żadnych skutków ubocznych, a komfort oddychania poprawił się do poziomu, którego nie miałam od bardzo dawna. W moim przypadku zmiana terapii na Comboterol okazała się wyjątkowo skuteczna i przywróciła mi normalne funkcjonowanie.