Opinie Coroswera

Jakie są Wasze doświadczenia ze stosowaniem leku Coroswera? Czy zauważyliście poprawę w obniżeniu poziomu cholesterolu i trójglicerydów we krwi? Czy lek pomógł w zmniejszeniu ryzyka chorób serca? Czy wystąpiły u Was jakieś skutki uboczne, takie jak bóle mięśni, problemy trawienne czy reakcje alergiczne? Wasze opinie mogą być cennym wsparciem dla osób rozważających terapię tym lekiem – każda historia ma znaczenie!

  • Bardzo dobrze
  • Przeciętnie
  • Słabo
0 głosujących

Czy ktoś spotkał się z taką sytuacją po leku Coroswera (na cholesterol)? Pytam, bo sprawa wygląda naprawdę poważnie i trochę nas to już przerasta…

U osoby starszej, w wieku emerytalnym, po kilku miesiącach stosowania Coroswery zaczęły się bardzo duże problemy z poruszaniem. Na początku było tylko osłabienie, ale teraz jest tak, że praktycznie nie jest w stanie normalnie wstać z fotela. Większość czasu spędza siedząc albo leżąc, a jak już próbuje się przemieścić, to tylko trzymając się ścian.

Najgorsze jest to, że nogi jakby przestały mieć siłę, chociaż czucie nadal jest. Stan się pogarsza praktycznie z dnia na dzień. Teraz doszło do tego, że nie jest w stanie wyjść z domu nawet z pomocą drugiej osoby. Pojawiła się też duża nadwrażliwość, wszystko boli, nawet zwykłe założenie skarpetek jest problemem, bo powoduje dyskomfort i ucisk.

Lekarz początkowo podejrzewał rwę kulszową, ale badania to wykluczyły. Leki przeciwbólowe i przeciwzapalne nie przynoszą żadnej poprawy. Pogotowie też nie widzi podstaw do zabrania do szpitala, a stan się pogarsza…

Witam, u mojego męża było bardzo podobnie i też długo nikt nie wiedział, co się dzieje… Zaczęło się niby od rwy kulszowej – bóle nóg, osłabienie, do tego przeczulica, nawet dotyk był nie do wytrzymania. Dostawał leki przeciwbólowe i przeciwzapalne, ale kompletnie nie pomagały. Z czasem doszły problemy z równowagą, coraz gorzej chodził, aż w końcu było naprawdę ciężko.

Jeździliśmy od lekarza do lekarza, SOR raz, drugi, trzeci… i ciągle nic konkretnego. W końcu powiedziałam wprost, że nie wychodzę ze szpitala, dopóki ktoś tego porządnie nie zdiagnozuje. I dobrze, że się uparłam, bo okazało się, że to zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych i neuroborelioza.

Mąż trafił do szpitala, dostał odpowiednie leczenie i na szczęście dziś jest wszystko w porządku. Dlatego piszę – nie odpuszczajcie diagnostyki, bo czasem to wcale nie jest to, co wygląda na pierwszy rzut oka.

Statyny mogą powodować rabdomiolizę, i to wcale nie jest aż tak rzadkie, jak się wielu osobom wydaje. Pracuję na oddziale kardiologii i naprawdę widziałam takie przypadki, więc to nie jest teoria z internetu.

Bardzo ważne jest, żeby przy stosowaniu leków takich jak Coroswera kontrolować poziom CK (kinazy kreatynowej). Jeśli CK jest podwyższone, może to świadczyć o uszkodzeniu i rozpadzie mięśni, a to bezpośrednio przekłada się na osłabienie, bóle mięśni i problemy z chodzeniem.

W takiej sytuacji nie ma co czekać – warto jak najszybciej zrobić badanie CK w laboratorium, najlepiej na już. To proste badanie, a może bardzo dużo wyjaśnić i przyspieszyć dalszą diagnozę.

Hej, mam trochę zagwozdkę i liczę, że ktoś z Was miał podobną sytuację, bo już sam nie wiem co myśleć :neutral_face:

Byłem ostatnio u diabetologa, mam cukrzycę typu 1 od lat, do tego wyszedł mi bardzo wysoki cholesterol (LDL 4,61) mimo że trzymam dietę i ogarniam temat. Lekarz włączył mi Coroswerę 20+10 mg, bo podobno trzeba to już konkretnie zbić.

Na papierach mam też, że:

  • cholesterol ogólny 6,09 wcześniej, teraz jeszcze wyżej
  • HDL ok, ale LDL za wysoki
  • CK 140 (czyli w normie)
  • ALT też w normie
  • do tego wyszedł białkomocz, więc dorzucili mi jeszcze lek na nerki

I teraz tak – brałem Coroswerę przez kilka dni i miałem dziwne uczucie… jakby gorsze samopoczucie i trochę wyższe cukry (może zbieg okoliczności, nie wiem). Odstawiłem na chwilę, bo się trochę przestraszyłem.

I moje pytanie do Was – czy ktoś miał takie jazdy na początku z Coroswerą albo statynami? Chodzi mi głównie o:

  • gorsze samopoczucie
  • wpływ na cukry
  • jakieś „dziwne” uczucie w ciele

Z jednej strony wiem, że LDL mam za wysoki i trzeba to ogarnąć, ale z drugiej trochę się cykam po tym co się naczytałem o statynach…

Dodam jeszcze, że lekarz zlecił kontrolę CK, AST, ALT i lipidogramu, więc niby wszystko pod kontrolą, ale wiadomo – człowiek się nakręca.

Powiem Ci z własnego doświadczenia – też się na początku przestraszyłem, bo po statynie (u mnie akurat coś podobnego do Coroswery) miałem takie dziwne uczucie „rozbicia”, jakby organizm był zmęczony bez powodu. Do tego pierwsze dni to u mnie też lekko wyższe cukry, ale diabetolog powiedział, że to nie musi być od leku, tylko stres + zmiana leczenia.

U mnie po jakichś 2–3 tygodniach wszystko się ustabilizowało i teraz biorę już kilka miesięcy i jest ok. LDL spadł konkretnie, a żadnych bóli mięśni czy dramatów nie mam. CK też kontroluję i zawsze w normie.

Moim zdaniem najgorsze to czytanie internetu :sweat_smile: bo człowiek od razu myśli, że go to spotka. Ja bym spróbował jeszcze chwilę pobrać i zobaczyć czy organizm się przyzwyczai, bo czasem początek jest najgorszy.

Ja z kolei miałam trochę inną historię… Też dostałam coś w stylu Coroswery i na początku było niby ok, ale po czasie zaczęły się bóle nóg i takie osłabienie, że ciężko było normalnie funkcjonować. Nie jakieś od razu dramaty, ale wyraźnie coś było nie tak.

Zrobiłam badania i CK miałam już podwyższone, więc lekarz od razu kazał odstawić i zmienił leczenie. Po odstawieniu wszystko wróciło do normy.

Nie piszę tego żeby Cię straszyć, tylko żebyś obserwował organizm – jak coś się dzieje, to reaguj. U Ciebie CK jest ok, więc to już dobry znak.

I jeszcze jedno – ten białkomocz to też nie jest temat do olewania, więc dobrze że dostałeś lek na nerki. Ja bym na Twoim miejscu pilnowała badań i nie odpuszczała kontroli, bo przy cukrzycy wszystko się łączy niestety :confused: