Krem faktycznie pomagał na zmiany skórne – zaczerwienienie i łuszczenie zaczęły się cofać, skóra wyglądała zdecydowanie lepiej. Niestety, musiałam go odstawić ze względu na bardzo dokuczliwe skutki uboczne.
Po kilku dniach stosowania pojawiło się uczucie pieczenia nóg, jakby skóra była podrażniona od środka. Do tego doszły nudności, ciągłe napięcie nerwowe i takie dziwne uczucie, że coś jest nie tak z moim ciałem – trudno to opisać, ale czułam się nieswojo przez cały dzień. Miałam też częste bóle głowy, które wcześniej mi się nie zdarzały.
Szczerze mówiąc, byłam rozdarta – z jednej strony Duosone pomagał na łuszczycę, ale z drugiej nie byłam w stanie znieść tych objawów ogólnoustrojowych. Gdy tylko przestałam go stosować, wszystko wróciło do normy, więc wiem, że to była reakcja na lek. Szkoda, bo efekt na skórze był naprawdę widoczny, ale dla mnie te działania uboczne były nie do przeskoczenia.