Opinie Enstilar

U mnie ta pianka w ogóle się nie sprawdziła. Na początku faktycznie trochę rozjaśniła zmiany na czole, zrobiły się bardziej różowe niż czerwone, ale nic poza tym – łuszczyca jak była, tak jest.

Mam też plamy na dłoniach – Enstilar lekko je wybiela, ale tylko na chwilę. Po paru godzinach wszystko wraca do stanu wyjściowego. Do tego nie wchłania się całkowicie, więc skóra przez cały dzień jest klejąca i tłusta. Używanie go na skórze głowy to jakiś koszmar – zlepia włosy, wygląda jakby ktoś mi wlał olej na głowę, i trzeba myć włosy trzy razy, żeby się tego pozbyć.

Jedyny efekt to taki, że jak mam dużo łuski, to trochę ją rozmiękcza i “zdejmuje”, ale to i tak chwilowe – następnego dnia wszystko znowu narasta.

Na stopach i piętach – zero efektu, kompletnie nic. W sumie jedyny powód, dla którego jeszcze tego używam, to minimalna ulga, ale z każdym kolejnym dniem mam wrażenie, że działa coraz słabiej. Trzymam się tego preparatu, bo mam nadzieję, że w końcu zaskoczy, ale szczerze – nic się nie zmienia. Ręce, nogi, skóra głowy – wszystko dalej pełne blaszki, które nie chcą zniknąć.

Mam wrażenie, że ten lek lepiej sprawdzi się u kogoś, kto ma 1–2 duże zmiany, a nie u osoby takiej jak ja, z rozsianą łuszczycą na całym ciele.