Zacząłem przyjmować Lisiprol, ponieważ miałem podwyższone, graniczne ciśnienie tętnicze i lekarz uznał, że warto je wcześniej ustabilizować. Pod względem samego działania na ciśnienie lek sprawdza się u mnie dobrze – wartości ciśnienia wyraźnie się poprawiły i są bardziej stabilne niż wcześniej.
Problem pojawił się jednak po jakimś czasie, kiedy przechodziłem zwykłe przeziębienie. Po nim zaczął się u mnie bardzo męczący, suchy kaszel. Jest dość głośny, taki szczekający, a w nocy zdarza się też, że pojawia się świszczący oddech. To właśnie ten objaw jest dla mnie najbardziej uciążliwy.
Próbuję sobie z tym radzić na różne sposoby – na przykład śpię z włączonym nawilżaczem powietrza, żeby sprawdzić czy pomoże zmniejszyć podrażnienie gardła i kaszel w nocy. Poza tym zauważyłem też większe zmęczenie, suchość skóry oraz uczucie nagłego zaczerwienienia twarzy, chociaż te objawy są mniej dokuczliwe.
Mimo wszystko staram się na razie kontynuować leczenie Lisiprol, ponieważ jeśli chodzi o kontrolę ciśnienia, lek działa naprawdę dobrze. Mam jednak nadzieję, że z czasem kaszel się zmniejszy, bo na ten moment to zdecydowanie najbardziej uciążliwy efekt terapii.