Lisiprol zaleca się przyjmować raz dziennie, najlepiej rano. Czas przyjmowania leku powinien być dostosowany do indywidualnych potrzeb pacjenta i zaleceń lekarza, a także może zależeć od szczególnych cech leczenia i reakcji organizmu na terapię.
Mam pytanie do osób, które biorą Lisiprol na ciśnienie. Lekarz przepisał mi go niedawno i powiedział tylko, żeby brać raz dziennie, ale nie powiedział dokładnie czy lepiej rano czy wieczorem. W internecie jedni piszą, że rano, bo wtedy ciśnienie rośnie po przebudzeniu, a inni że wieczorem też można. Trochę się już w tym pogubiłam.
Dlatego chciałam zapytać ludzi z doświadczeniem. Kiedy bierzecie Lisiprol – rano czy wieczorem? Czy zauważyliście jakąś różnicę w samopoczuciu albo w wynikach ciśnienia? Ja dopiero zaczynam leczenie i trochę się wszystkiego uczę. Będę wdzięczna za Wasze doświadczenia, bo wiadomo – życie to jedno, a teoria z ulotki to drugie.
Ja biorę Lisiprol rano, zaraz po śniadaniu. Lekarz mi powiedział, że to najczęściej wybierana pora i że ważne jest po prostu brać codziennie o tej samej godzinie, żeby lek działał równo przez całą dobę. Z tego co czytałam, lisinopril działa nawet około 24 godziny, więc jedna tabletka dziennie wystarcza. U mnie historia była taka, że kilka lat temu zaczęły się problemy z ciśnieniem. Najpierw próbowałam ogarnąć dietą – mniej soli, więcej spacerów, trochę schudłam. Ale niestety dalej miałam około 150/95 i lekarz powiedział, że trzeba włączyć lek.
Na początku trochę się bałam, bo naczytałam się w internecie różnych rzeczy o lekach na ciśnienie. Ale powiem szczerze, że Lisiprol biorę już ponad rok i jest okej. Ciśnienie mam teraz zwykle w granicach 120–130. Czasem tylko jak wstanę szybko z łóżka to zakręci się w głowie, ale to raczej sporadycznie. Dlatego ja zostaję przy porze porannej, bo mam taką rutynę – śniadanie, tabletka i po sprawie.
U mnie jest odwrotnie, bo biorę Lisiprol wieczorem. Lekarz mi powiedział, że mogę brać rano albo wieczorem, więc wybrałam wieczór, bo rano zawsze mam straszny pośpiech przed pracą. A wieczorem po kolacji mam chwilę spokoju i wtedy pamiętam o tabletce.
U mnie z kolei problem z ciśnieniem wyszedł przy okazji bólu głowy. Myślałam, że to od stresu, a okazało się że ciśnienie mam wysokie. W rodzinie niestety dużo osób ma nadciśnienie, więc pewnie trochę genetyka też zrobiła swoje.
Biorę Lisiprol już ponad rok i generalnie jest ok. Najważniejsze dla mnie było to, że przestały mnie boleć głowa i kark. Ciśnienie też jest bardziej stabilne. Moja sąsiadka też bierze podobny lek i ona bierze rano, więc chyba naprawdę najważniejsze jest po prostu, żeby brać regularnie i nie zapominać. Ja wieczorem pamiętam najlepiej, więc tak już zostało.