Opinie Protopic

Pewnego dnia znikąd pojawiło się u mnie kontaktowe zapalenie skóry na obu powiekach – nie udało się ustalić żadnego konkretnego czynnika wyzwalającego. Skóra na górnych i dolnych powiekach była mocno zaczerwieniona, obrzęknięta, swędząca i piekąca do granic wytrzymałości. Miałam wrażenie, że powieki dosłownie płoną. Próbowałam wszystkiego – hydrokortyzon, kremy na podrażnienia, środki kojące – kompletnie nic nie działało.

Lekarz zaproponował mi wtedy wypróbowanie Protopic 0,1%. Miałam obawy – wiadomo, powieki to delikatna okolica, a Protopic potrafi dać efekty uboczne. Ale byłam już tak zdesperowana, że postanowiłam spróbować.

Pierwsze dwa dni były naprawdę ciężkie. Swędzenie było nie do opisania – intensywność, której w życiu nie czułam. Do tego pieczenie i palenie skóry, przez moment myślałam, że muszę przestać. Ale wiedziałam z opinii, że te objawy mijają po kilku dniach, więc zacisnęłam zęby i kontynuowałam.

I dobrze, że nie zrezygnowałam. Już trzeciego dnia powieki wyglądały o niebo lepiej, a objawy uboczne znacznie się zmniejszyły. Czwartego dnia nie było już żadnych skutków ubocznych. A dziś, czyli szósty dzień kuracji – moje powieki są całkowicie wyleczone. Wyglądają normalnie, bez zaczerwienień, bez obrzęków, bez swędzenia. W ciągu dwóch dni idę do lekarza omówić jak stopniowo odstawiać Protopic.

Jeśli się wahasz – nie bój się spróbować. Protopic może na początku dać popalić, ale jeśli przetrwasz te pierwsze dni, efekty potrafią być spektakularne. Ja jestem niesamowicie wdzięczna, że się nie poddałam.