Captopril jest stosowany w leczeniu nadciśnienia tętniczego, czyli gdy ciśnienie krwi przekracza 140/90 mm Hg.
Temat jest powiązany z: https://medyk.online/lek/captopril/przy-jakim-cisnieniu-bierze-sie-captopril
Captopril jest stosowany w leczeniu nadciśnienia tętniczego, czyli gdy ciśnienie krwi przekracza 140/90 mm Hg.
Mam 29 lat, ważę 88 kg, przy wzroście 180 cm. Dwa dni temu pojawił się u mnie silny ból głowy w okolicy potylicznej, który początkowo zbagatelizowałem. Wieczorem ból nasilił się na tyle, że postanowiłem zmierzyć ciśnienie – trzy kolejne pomiary wykazały wynik 230/130. Wezwałem pogotowie, a ratownicy zabrali mnie do szpitala. Tam podano mi leki obniżające ciśnienie oraz wykonano echo serca, które wykazało powiększenie lewej komory o 3 mm. Lekarze przepisali mi Captopril – jedną tabletkę rano.
Po tym zdarzeniu ciśnienie po nocy spada do 115/70, a w ciągu dnia utrzymuje się na poziomie około 120/80. Postanowiłem zmienić styl życia: wprowadzić zdrową dietę, zrezygnować całkowicie z soli oraz zacząć regularne ćwiczenia fizyczne.
Mam jednak kilka pytań do osób, które mają doświadczenie z nadciśnieniem w podobnym wieku:
Z góry dziękuję za odpowiedzi i rady! Pozdrawiam!
Niestety, również zmagam się z problemem nadciśnienia. Codziennie przyjmuję leki, które pomagają mi utrzymać je pod kontrolą, jednak w moim przypadku nadciśnienie ma podłoże genetyczne. Mam świadomość, że w większości przypadków tej choroby nie da się całkowicie wyleczyć – nie usuniemy jej przyczyny, ale możemy minimalizować skutki. Podwyższone ciśnienie jest często powodem przerostu lewej komory serca, co z czasem może prowadzić do zawału.
Jest jednak nadzieja – wiele osób z nadciśnieniem prowadzi normalne, zdrowe życie, dbając o siebie poprzez odpowiednią dietę, aktywność fizyczną i regularne kontrolowanie ciśnienia. Ja również staram się nie pozwolić chorobie przejąć kontroli nad moim życiem – walczę z nią, stosując się do zaleceń lekarza i nie poddaję się.
Być może w Twoim przypadku ten epizod był wynikiem jednorazowego czynnika, jednak przerost lewej komory zawsze ma jakąś przyczynę, którą warto zidentyfikować. Regularna kontrola u specjalisty na pewno nie zaszkodzi i pozwoli lepiej zrozumieć, co dzieje się z Twoim organizmem.
Zgadzam się z tym artykułem, bo sama na początku miałam właśnie takie myślenie, że Captopril bierze się od jakiejś jednej konkretnej granicy, np. jak zobaczę 160/100, to od razu tabletka i koniec. Dopiero po czasie zrozumiałam, że to nie jest takie proste. U mnie czasem wynik 160/95 był po stresie albo po kawie i po 10–15 minutach spokojnego siedzenia spadał sam do okolic 145/85, więc gdybym za każdym razem brała lek od razu, mogłabym sobie bardziej zaszkodzić niż pomóc.
Bardzo ważne jest też to, co napisali o niedokładaniu kolejnej dawki za szybko. Ja raz miałam taką sytuację, że zmierzyłam ciśnienie, było około 172/100, wzięłam Captopril, a po kilkunastu minutach dalej miałam ponad 160/95. Już mnie kusiło, żeby brać coś jeszcze, bo człowiek się nakręca, ale odczekałam. Po około godzinie ciśnienie zeszło mi do 135/82. Gdybym wtedy spanikowała i dołożyła kolejną tabletkę, pewnie skończyłoby się zawrotami głowy i osłabieniem, bo Captopril u mnie nie działa natychmiast, tylko stopniowo.
U mnie najlepiej sprawdziło się mierzenie ciśnienia w normalnych warunkach, a nie w biegu. Siadam, czekam parę minut, nie gadam, nie sprawdzam wyniku co chwilę. Wcześniej potrafiłam mierzyć po wejściu po schodach albo po nerwach i potem się dziwiłam, że wyskakuje 160/95. Teraz wiem, że jeden pomiar to za mało, szczególnie jeśli był zrobiony w stresie. Dużo bardziej miarodajne są 2–3 spokojne pomiary i zapisanie ich, bo wtedy widać, czy to faktycznie skok, czy chwilowa reakcja organizmu.
Dla mnie ten fragment o różnych progach ciśnienia jest sensowny. 140/90 to już sygnał, że trzeba obserwować, ale nie znaczy od razu, że mam brać Captopril doraźnie. Przy 160/100 już robię się czujna, ale też patrzę, czy to się utrzymuje, czy mam objawy i czy pomiar był wykonany dobrze. Natomiast przy bardzo wysokich wynikach, zwłaszcza typu 180/110 albo przy bólu w klatce, duszności czy dziwnych objawach neurologicznych, to już nie traktowałabym tego jak zwykłego „skoku do zbicia w domu”.
Moim zdaniem najważniejsze w tym artykule jest to, że Captopril nie jest cukierkiem na każdy gorszy wynik z ciśnieniomierza. To lek, który potrafi pomóc, ale też potrafi za mocno zbić ciśnienie. Ja po nim miałam raz spadek do około 100/60 i czułam się fatalnie — miękkie nogi, zimne ręce, mroczki przed oczami. Od tamtej pory podchodzę do niego dużo ostrożniej i nie biorę niczego „na panikę”, tylko patrzę na schemat, objawy i powtarzalność pomiarów.