Oj, znam ten ból, bo miałam dokładnie to samo!
Pamiętam, jak dwa lata temu lekarz przepisał mi Tamivil, bo cała rodzina padła na grypę. Już po pierwszej tabletce poczułam się jak na statku podczas sztormu – najpierw lekkie mdłości, potem zrobiło mi się gorąco, no i poleciało…
Byłam przekonana, że może zjadłam coś nie tak, ale przy kolejnej dawce – to samo!
Zaczęłam kombinować, bo jednak chciałam się szybko wykurować. Wzięłam tabletkę tuż po solidnym posiłku, takim bardziej „konkretnym” – ziemniaki, mięso, jakieś warzywa, nic lekkiego. I faktycznie było lepiej, ale mdłości i tak się pojawiały. Koleżanka, która miała podobnie, poleciła mi popijać lek zimnym kefirem.
Śmiałam się, że jem go więcej niż leków, ale faktycznie trochę pomagało. No i do tego piłam miętę, bo to podobno uspokaja żołądek.
Z tego, co mówił mi lekarz, to nudności i wymioty po Tamivilu zdarzają się dosyć często i zwykle mijają po kilku dawkach, jak organizm się przyzwyczai. Ale wiadomo, każdy reaguje inaczej. Jeśli nie jesteś w stanie go utrzymać w żołądku, to pewnie trzeba będzie skonsultować się z lekarzem i może coś zmienić. Kolega dostał kiedyś oseltamiwir w zawiesinie dla dzieci, rozcieńczał wodą i twierdził, że było łagodniej dla żołądka.
Ale powiem Ci szczerze, że po tej mojej przygodzie z Tamivilem stwierdziłam, że jeśli jeszcze raz lekarz mi go przepisze, to chyba spróbuję najpierw leczenia bardziej „tradycyjnego” – witamina C, herbata z imbirem, miód, ciepły koc i odpoczynek.
Bo chyba wolę poleżeć dzień dłużej w łóżku niż walczyć z taką rewolucją w brzuchu.
Mam nadzieję, że u Ciebie szybko minie! Trzymam kciuki, żebyś znalazła sposób i daj znać, czy coś pomogło! 