Zaczęłam brać Zoloft tydzień temu, 25 mg, zgodnie z zaleceniem lekarza. Już pierwszego dnia czułam się dziwnie – miałam zawroty głowy, mdłości i byłam totalnie zmulona. Teraz minęło siedem dni, ale dalej jest mi jakoś źle. Mam wrażenie, że jestem w innym świecie, czasem mam uczucie jakbym była nieobecna, jakby to nie było moje ciało. Do tego lęki mi się nasiliły, co mnie strasznie stresuje, bo przecież miał pomagać, a nie pogarszać. Czy ktoś miał podobnie? Kiedy Wam zaczęło się poprawiać? Nie wiem, czy to przeczekać, czy może ten lek nie jest dla mnie… ![]()