Miałam bardzo podobnie po Atywia Daily i też pierwsza myśl była: „okej, coś tu jest nie tak”
U mnie po ponad roku brania tabletek krwawienie z odstawienia potrafiło nagle zmienić się w dosłownie brązowe plamienie na 1–2 dni, mimo że wcześniej było normalne, przewidywalne i trwało kilka dni.
Moim zdaniem w Twojej sytuacji najbardziej pasuje połączenie: długie stosowanie tabletek + infekcja + stres. Przy Atywia Daily endometrium, czyli błona śluzowa macicy, może być cieńsze, więc z czasem po prostu ma się mniej co złuszczać. Dlatego krwawienie z odstawienia może być słabsze, krótsze, bardziej brązowe albo czasem prawie niewidoczne. Brązowy kolor zwykle oznacza starszą krew, która wolniej się wydostaje, a nie automatycznie coś groźnego.
Ja po chorobie też miałam taki cykl, że zamiast normalnego krwawienia było tylko skąpe plamienie i oczywiście zdążyłam sobie wkręcić ciążę, mimo że tabletek nie pomijałam. Zrobiłam test po prostu dla uspokojenia głowy i był negatywny. Potem kolejne krwawienie znowu było trochę inne, ale już nie panikowałam, bo zauważyłam, że na tabletkach to naprawdę nie zawsze wygląda identycznie co miesiąc.
Skoro piszesz, że nie pominęłaś tabletek, nie miałaś wymiotów ani biegunki, opóźnienia były małe, a dodatkowo była prezerwatywa, to brzmi to bardziej jak typowa reakcja organizmu niż realny sygnał, że antykoncepcja nie zadziałała. Ja bym na Twoim miejscu zrobiła test tylko wtedy, jeśli masz przez to siedzieć i analizować każdy objaw przez kolejne dni, bo czasem te kilka złotych ratuje psychikę 
Także tak — miałam podobnie, też po infekcji, też przy tabletkach branych regularnie i skończyło się tylko na stresie. Przy Atywia Daily takie skąpe/brązowe krwawienia mogą się zdarzać, szczególnie po dłuższym czasie stosowania.