Jeżeli odklei się plaster antykoncepcyjny Evra, kluczowe jest jak najszybsze działanie w zależności od tego, ile czasu minęło od momentu odklejenia. Ochrona antykoncepcyjna może zostać zachowana, ale wymaga przestrzegania pewnych zasad.
Dzisiaj zdjąłam swój pierwszy plaster i jestem zszokowana tym, co zobaczyłam! Po jego usunięciu odkryłam na skórze ramienia około 20-30 małych, białych pryszczy, które przypominają potówki. To naprawdę niepokojący widok. Brzegi plastra były lekko zabrudzone, co może świadczyć o tym, że nie przylegał on idealnie, ale to środek wydaje się mieć większy problem – po zdjęciu nie kleił już do ręki, co może sugerować, że pod plaster dostała się woda.
Obecnie nie jestem pewna, czy nadal jestem odpowiednio chroniona przed ciążą, a także czy wystąpienie tych pryszczy jest typową reakcją. To wygląda naprawdę nieładnie i niepokoi mnie to. Na próbę nakleiłam kolejny plaster na pośladek, aby zobaczyć, czy reakcja będzie podobna, ale już teraz odczuwam pewne drętwienie nogi, podobnie jak wcześniej w ramieniu, na którym nosiłam plaster.
Nie martw się, jeśli plaster był przyklejony, wszystko powinno być w porządku. Ja również zauważyłam, że moja skóra pod plasterkiem wydaje się być jakby spocona, a sam plaster po zdjęciu nie klei się ponownie. Te małe pryszcze, które opisujesz, mogą być reakcją alergiczną na klej użyty w plasterku.
Możliwe, że masz szczególnie wrażliwą skórę na tym obszarze lub po prostu Evra nie jest odpowiednim produktem dla Ciebie z powodu uczulenia na klej.
Dziewczyny, jestem dopiero 5. dzień na plastrach Evra i trochę zaczynam panikować. Na zdjęciu widać, że sam plaster nadal trzyma się skóry, ale mam wrażenie, że jego brzegi są już trochę luźniejsze i delikatnie się podnoszą. Nie jest tak, że cały plaster odpada albo że można go łatwo zdjąć, ale jednak to odklejanie się brzegów trochę mnie stresuje. Czy któraś z Was miała podobnie? Zastanawiam się, czy jeśli brzegi plastra Evra lekko odstają, to plaster nadal działa normalnie, czy może przez to zmniejsza się jego skuteczność. Nie wiem, czy powinnam go zostawić, skoro środek nadal jest dobrze przyklejony, czy lepiej wymienić na nowy, żeby nie ryzykować.
Najbardziej boję się tego, czy takie lekkie podwijanie się brzegów może zwiększać ryzyko ciąży. Może przesadzam, ale dopiero zaczynam stosować tę metodę i jeszcze nie wiem, co jest normalne, a co już powinno mnie martwić. Na zdjęciu widać, że plaster jest przyklejony na brzuchu, ale przy krawędziach wygląda trochę mniej równo niż na początku. Czy u Was po kilku dniach noszenia też pojawiało się odklejanie się brzegów plastra Evra? Czy to jest normalne przy tej metodzie, zwłaszcza po paru dniach noszenia, ruchu, ubraniach i poceniu się, czy raczej znak, że plaster może się zaraz odkleić całkiem?
U mnie wyglądało to bardzo podobnie po kilku dniach noszenia, szczególnie właśnie na brzuchu, bo tam plaster cały czas pracuje razem ze skórą: ubrania ocierają, człowiek się schyla, siada, poci się itd. Na zdjęciu moim zdaniem nie wygląda to tak, jakby plaster miał zaraz odpaść, tylko raczej jak typowe lekkie odklejanie się brzegów po kilku dniach. Ja bym przede wszystkim sprawdziła, czy środek plastra dobrze przylega do skóry i czy plaster nie przesuwa się przy dotknięciu. Jeśli tylko same rogi/brzegi minimalnie odstają, a większość plastra jest przyklejona normalnie, to u mnie takie sytuacje się zdarzały i nie wymieniałam go od razu. Bardziej martwiłabym się wtedy, gdyby plaster faktycznie wisiał, marszczył się mocno, odklejał się większym fragmentem albo gdyby pod spód dostawało się dużo powietrza/wody. Nie próbowałabym go też na siłę odklejać i przyklejać ponownie, bo wtedy może trzymać jeszcze gorzej. Ja czasem po prostu dociskałam go dłonią przez chwilę, najlepiej na suchej skórze, bez kremu i bez balsamu w okolicy. U mnie najgorzej było, gdy przykleiłam plaster w miejscu, gdzie spodnie albo gumka od bielizny cały czas go zahaczały — wtedy brzegi zaczynały się szybciej rolować. Także rozumiem panikę, bo na początku człowiek analizuje każdy milimetr plastra, ale na tym zdjęciu nie wygląda to dramatycznie. Bardziej jak normalne zużycie po 5 dniach noszenia niż całkowite odklejenie.
Też miałam taki stres przy pierwszym opakowaniu Evry, bo wydawało mi się, że plaster musi wyglądać idealnie przez cały tydzień, a w praktyce u mnie po 3–5 dniach brzegi już nie były tak gładkie jak pierwszego dnia. Zwłaszcza jak nosiłam go na brzuchu, to robiły się delikatne fałdki, brzegi łapały kurz z ubrań i wyglądało to gorzej niż faktycznie było. Na Twoim zdjęciu widać, że plaster nadal jest przyklejony dużą powierzchnią. Nie wygląda, jakby cały się odklejał. Takie lekkie odklejanie się brzegów wiele dziewczyn opisuje jako normalne, bo plaster jest jednak noszony cały tydzień, pod ubraniem, podczas chodzenia, spania, kąpieli i pocenia się. On rzadko wygląda po kilku dniach tak ładnie jak świeżo po naklejeniu.
Ja bym obserwowała, czy odklejanie się powiększa. Jeśli brzegi tylko delikatnie odstają, to bym nie wpadała od razu w panikę. Ale jeśli zacznie się odklejać większa część, plaster będzie się przesuwał albo poczujesz, że już słabo trzyma, to wtedy potraktowałabym to poważniej. U mnie raz plaster zaczął się odklejać bardziej po gorącej kąpieli i wtedy już go nie zostawiłam, bo po prostu nie ufałam, że będzie stabilnie siedział do końca tygodnia.