Jak naklejać plastry Evra?

Temat jest powiązany z: https://medyk.online/lek/evra-plastry/jak-naklejac-plastry-evra

Dzisiaj podczas kąpieli mój plaster się odkleił. Próbowałam go przykleić na nowo, ale niestety słabo się trzyma, praktycznie wcale. Jutro mam zaplanowane zdjęcie plastra i oczekuję na początek krwawienia. Zostałam bez zapasu plastrów, czekam na nową receptę od ginekologa. Dodatkowo, ostatni raz współżyłam w niedzielę.

Zdejmujesz plaster dzisiaj, a nowy aplikujesz w przyszłą niedzielę. Twoje zabezpieczenie antykoncepcyjne jest zachowane.

Ja znalazłam jeszcze taki filmik, może komuś się przyda, bo pokazuje bardziej praktycznie samo naklejanie plastra, a nie tylko opis w punktach:

To co prawda nie jest dokładnie Evra, tylko inny plaster antykoncepcyjny, ale sama technika wygląda bardzo podobnie: wyjęcie plastra z opakowania, odklejenie folii ochronnej, przyłożenie do czystej i suchej skóry, a potem dokładne dociśnięcie. Dla mnie takie pokazanie na filmie jest dużo bardziej zrozumiałe niż sama ulotka, bo widać, jak nie dotykać za bardzo klejącej części i jak dobrze docisnąć brzegi. Myślę, że szczególnie przyda się osobom, które dopiero zaczynają i stresują się, czy dobrze przykleiły plaster. Ja na początku też miałam z tym problem, bo niby instrukcja jest prosta, ale potem człowiek się zastanawia, czy plaster jest za blisko ubrania, czy brzegi dobrze przylegają, czy nie będzie się odklejał po kąpieli itd. Filmik fajnie pokazuje samą zasadę aplikacji, więc można sobie łatwiej wyobrazić, jak to zrobić spokojnie krok po kroku.

Ja dorzucę od siebie jeszcze taką prostą grafikę, bo może komuś będzie łatwiej to ogarnąć na obrazku niż z samego opisu. Wrzucam ją poniżej, bo fajnie pokazuje, gdzie można naklejać plaster Evra: na zewnętrzną część ramienia, dolną część brzucha, pośladek albo górną część pleców. Dla mnie to jest dużo bardziej czytelne niż sama ulotka, bo od razu widać, o jakie miejsca chodzi.

Najważniejsze, żeby naklejać plaster na czystą, suchą i niepodrażnioną skórę, w miejscu, gdzie nie będzie się mocno ocierał o ubranie. No i warto pamiętać, żeby nie naklejać go na piersi. Ja bym jeszcze dodała, że dobrze jest zmieniać miejsce przy każdej kolejnej aplikacji, żeby skóra odpoczęła i żeby nie robiło się podrażnienie.

Wrzucam tę grafikę, bo może przyda się szczególnie osobom, które dopiero zaczynają z Evrą i zastanawiają się, czy lepiej wybrać brzuch, ramię czy plecy. Moim zdaniem taki szybki podgląd naprawdę ułatwia sprawę.

Dziewczyny, macie jakieś sprawdzone triki na plastry Evra, szczególnie latem? Jesienią miałam takie próbne 3 miesiące z plastrami, to była moja pierwsza antykoncepcja hormonalna i ogólnie byłam zadowolona. Nie miałam wtedy większych problemów z tym, żeby plaster tracił przyczepność albo odpadał. Teraz wróciłam do Evry po przerwie i już po 2 dniach plaster zaczął się odklejać.

Najpierw było tylko lekkie odklejanie się brzegów, ale wczoraj i dzisiaj wyglądało to już dużo gorzej — praktycznie połowa plastra zaczęła odchodzić od skóry. W końcu musiałam go odkleić i przykleić z powrotem, bo bałam się, że zaraz całkiem odpadnie. I teraz nie wiem, czy to kwestia tego, że jest gorąco, bardziej się pocę i klej gorzej trzyma, czy może po prostu wybrałam złe miejsce.

Z tego, co pamiętam z jesieni, u mnie najgorzej sprawdzał się pośladek, a najlepiej chyba górna część ramienia albo okolice biodra. Tylko że na ramieniu plaster jest bardziej widoczny, a na biodrze przy odklejaniu boli mnie strasznie, jakbym zrywała mocny plaster opatrunkowy. Nie chcę też, żeby wszyscy od razu widzieli, że mam plaster antykoncepcyjny.

Macie jakieś porady, jak sprawić, żeby plaster Evra lepiej trzymał się podczas upałów? Czy jest jakieś miejsce, które u Was sprawdza się najlepiej i nie jest bardzo widoczne? I co robicie, jeśli plaster zaczyna się odklejać po bokach — dociskacie go, zabezpieczacie czymś, czy od razu wymieniacie?

U mnie gorąco i pot naprawdę robiły różnicę. Jesienią albo zimą plaster trzymał się dużo lepiej, a latem brzegi szybciej łapały kurz z ubrań, zaczynały się rolować i wyglądało to tak, jakby klej był słabszy. Szczególnie jeśli plaster był w miejscu, gdzie skóra cały czas pracuje albo gdzie ociera go bielizna/spodnie. Ja czasem używałam taśmy medycznej albo takiego mocniejszego plastra opatrunkowego, żeby zabezpieczyć brzegi, kiedy widziałam, że zaczynają odchodzić. Najlepiej sprawdzały mi się takie taśmy sportowe/fizjoterapeutyczne, bo trzymają się skóry nawet przy poceniu. Minusem jest to, że wtedy wszystko jest bardziej widoczne, ale jeśli plaster jest np. pod ubraniem, to nie ma to aż takiego znaczenia. Możesz też zakleić go bardziej jak zwykły opatrunek i w razie czego powiedzieć, że masz obtarcie albo skaleczenie, jeśli nie chcesz tłumaczyć, co to jest. Wiem, że estetycznie to średnie, ale jak ktoś ma problem z odklejaniem się plastra, to czasem lepiej zabezpieczyć go dodatkowo niż stresować się przez cały tydzień.

Ja bym bardziej obstawiała miejsce naklejenia niż sam upał. Byłam kiedyś na wakacjach w pierwszym tygodniu stosowania plastra i mimo temperatury ani razu nie odkleił mi się całkowicie. Co najwyżej miałam lekkie odklejanie się brzegów, takie normalne po kilku dniach, ale plaster nadal dobrze siedział na skórze.

U mnie problem pojawił się tylko wtedy, kiedy przykleiłam plaster za wysoko, prawie pod karkiem. Myślę, że tam skóra bardziej się ruszała przy obracaniu głowy, spaniu, zakładaniu ubrań itd. Plaster zaczął się wtedy podwijać i od tamtej pory już nie naklejam go w takim miejscu. Moim zdaniem lokalizacja ma ogromne znaczenie — jeśli plaster jest tam, gdzie skóra się zgina, naciąga albo gdzie cały czas ociera go ubranie, to szybciej zacznie odchodzić.

Jeśli nie chcesz, żeby było go widać, to spróbowałabym brzucha albo biodra, tylko raczej nie dokładnie tam, gdzie przebiega gumka od spodni czy bielizny. Można też przykleić go wysoko na ramieniu, tak żeby zakrywał go rękawek koszulki. Ja czasem nosiłam go właśnie tak i było całkiem wygodnie.

Co do odklejania, to nie drapałabym i nie poprawiałabym go co chwilę palcami, bo wtedy brzegi robią się jeszcze gorsze. Jak już zaczyna się odklejać, to można spróbować zabezpieczyć go plastrem medycznym, ale takim przeznaczonym do skóry, nie zwykłą taśmą. Zwykła taśma i tak szybko puści, a do tego wygląda dziwnie. Ja wiem, że ulotki zwykle nie lubią takich kombinacji, ale wiele dziewczyn tak ratuje plaster, kiedy brzegi zaczynają się podnosić.

Ja nosiłam plaster około roku i praktycznie cały czas przyklejałam go na pośladku. Dla mnie to było najlepsze miejsce, bo był zakryty nawet w stroju kąpielowym i nie musiałam się martwić, że ktoś go zobaczy. U mnie akurat pośladek sprawdzał się dobrze, ale widzę, że każda z nas ma z tym inaczej.

Najważniejsze było u mnie pierwsze 12–24 godziny po naklejeniu. Jak przez pierwszy dzień plaster dobrze złapał skórę i nic się nie zrolowało, to potem zwykle trzymał się spokojnie do końca tygodnia. Ale jeśli już na początku coś się podwinęło, zahaczyłam go ubraniem albo za szybko zaczęłam się bardzo pocić, to później było tylko gorzej i potrafił się odklejać coraz bardziej.

Może spróbuj po naklejeniu przez pierwszą dobę bardziej uważać na to miejsce — nie trzeć ręcznikiem, nie smarować niczym dookoła, nie zakładać bardzo ciasnych spodni albo bielizny, która będzie zahaczać o plaster. U mnie to naprawdę robiło różnicę. Jak plaster dobrze „usiadł” na skórze przez pierwszy dzień, to późniejsze kąpiele, ubrania i normalne chodzenie nie były już takim problemem.

I jeszcze jedno: nie przyklejałabym go drugi raz po całkowitym odklejeniu, bo u mnie taki plaster po ponownym przyklejeniu już nigdy nie trzymał tak samo dobrze. Jak tylko brzegi są lekko podniesione, to inna sprawa, ale jeśli odchodzi połowa, to ja bym mu już nie ufała tak jak świeżemu.