Erdomed jest lekiem mukolitycznym, który pomaga rozrzedzić i ułatwia wykrztuszanie gęstego śluzu z dróg oddechowych.
Temat jest powiązany z: https://medyk.online/lek/erdomed/czy-erdomed-jest-na-zatoki
Erdomed jest lekiem mukolitycznym, który pomaga rozrzedzić i ułatwia wykrztuszanie gęstego śluzu z dróg oddechowych.
Czy ktoś z Was stosował naprawdę na problemy z zatokami? Mam ciągłe zapalenia, uczucie zatkanego nosa, ból w okolicach czoła i czasami taki dziwny ucisk przy schylaniu się. Mój lekarz przepisał mi ten lek, tłumacząc, że pomoże mi oczyścić zatoki z zalegającej wydzieliny, ale nie jestem pewna, czy to rzeczywiście działa. Czy komuś pomógł w podobnej sytuacji? Nie pytałbym, gdybym go nie miał w apteczce, a tak warto go wykorzystać póki się nie przeterminuje szczególnie, że może mi pomóc na zapalenie zatok.
Miałam bardzo podobny problem co Ty @Dawid76 , więc aż muszę napisać, bo to, co opisujesz, brzmi jak moja historia sprzed kilku miesięcy. Miałam wrażenie, że moje zatoki to studnia bez dna – wiecznie zapchane, wieczny ból głowy, a schylanie się? Dramat! Każdy wypad do sklepu po coś z dolnej półki kończył się jakąś eksplozją w czaszce.
Co do Erdomedu – brałam go kilka razy, ale nie mogę powiedzieć, że to był magiczny lek, który rozwiązał wszystkie moje problemy. Na pewno pomagał mi rozrzedzić tę paskudną wydzielinę, która zalegała w zatokach, bo po paru dniach miałam wrażenie, że w końcu zaczyna się coś oczyszczać. Może to brzmi obrzydliwie, ale dosłownie czułam, jak wszystko zaczyna schodzić, jakby ktoś odkręcił kurek. Ale! Kluczem było to, że stosowałam Erdomed razem z innymi rzeczami.
Do tego non stop robiłam inhalacje z soli fizjologicznej – serio, taki zwykły inhalator za parę złotych zmienił moje życie. A jak byłam bardziej zmęczona, to wrzucałam trochę olejku eukaliptusowego do miski z gorącą wodą, ręcznik na głowę i wdychałam, aż czułam, że moje zatoki w końcu się budzą. No i piłam hektolitry wody, bo wszyscy mówią, że nawodnienie to podstawa, a ja zawsze byłam mistrzynią zapominania o piciu.
Jednak, powiem Ci szczerze, największą ulgę poczułam, kiedy zaczęłam regularnie używać takiego małego irygatora do nosa. Nie wiem, czy kiedykolwiek próbowałaś, ale dla mnie to było odkrycie życia. Na początku czułam się jak totalna amatorka, bo wlewanie sobie wody do nosa brzmi jak zły żart, ale po kilku razach w ogóle nie wyobrażam sobie życia bez tego.
Więc czy Erdomed działa? U mnie działał jako element większej układanki. Myślę, że sam w sobie może pomóc, ale dopiero w połączeniu z innymi metodami poczułam prawdziwą ulgę.
U mnie Erdomed przy zatokach miał sens wtedy, gdy czułem, że wszystko jest gęste, zalega i spływa po tylnej ścianie gardła, a nie przy samym „zatkanym nosie” bez wydzieliny. Nie powiedziałbym, że sam rozwiązał problem zatok, ale po 2–3 dniach miałem wrażenie, że ta wydzielina robi się luźniejsza i łatwiej schodzi, zwłaszcza rano. Najbardziej pomagało mi połączenie Erdomedu z płukaniem nosa i dużą ilością picia, bo wtedy faktycznie czułem, że zatoki zaczynają się oczyszczać. Także moim zdaniem może pomóc, ale bardziej jako wsparcie przy gęstej wydzielinie, a nie jako typowy lek „na zatoki” w sensie bólu czy obrzęku nosa.