Dziewczyny, u mnie z metforminą to była totalna porażka. Zaczęłam brać Metformax z nadzieją, że trochę mi pomoże – lekarz powiedział, że powinna poprawić insulinę, może coś ruszy z wagą, a ja się tylko czułam coraz gorzej z dnia na dzień. Bóle brzucha, wzdęcia, zero energii, dosłownie jakby ktoś wyssał ze mnie całą siłę. Ale najgorsze przyszło po kilku tygodniach, kiedy stanęłam na wadze – +4 kg w miesiąc!!! Ja się za głowę złapałam. Miało być lepiej, a było gorzej niż przed leczeniem.
Dieta ta sama, porcje mniejsze, nawet starałam się więcej ruszać – a mimo to woda w organizmie, wzdęcia i waga w górę. Nie wiem, czy to reakcja organizmu, czy coś innego, ale dla mnie to był dramat. Czułam się taka spuchnięta, sfrustrowana i kompletnie rozczarowana. Dla mnie metformina to był krok w tył – zamiast pomóc, pogłębiła moje problemy.
Wiem, że u niektórych działa świetnie i serio im pomaga – i super, zazdroszczę szczerze! Ale u mnie się nie sprawdziła zupełnie. Teraz jestem w trakcie zmiany leczenia i mam nadzieję, że znajdziemy coś lepszego. Trzymam kciuki za Was i mam nadzieję, że znajdziecie coś, co Wam pasuje. Każdy organizm jest inny, a czasem trzeba trochę pobłądzić, żeby trafić na coś, co zadziała ![]()