Czy lek IPP to lek osłonowy?

IPP nie jest tradycyjnie klasyfikowany jako lek osłonowy, ale może być stosowany do ochrony błony śluzowej żołądka przed uszkodzeniami spowodowanymi nadmierną produkcją kwasu. Inhibitory pompy protonowej (IPP), takie jak pantoprazol, omeprazol czy esomeprazol, działają poprzez bezpośrednie hamowanie działania pompy protonowej w komórkach okładzinowych żołądka, co prowadzi do znacznego zmniejszenia produkcji kwasu solnego.


Temat jest powiązany z: https://medyk.online/lek/ipp-20/czy-lek-ipp-to-lek-oslonowy/

Mam takie może banalne pytanie, ale już sama nie wiem. Lekarz przepisał mi IPP (pantoprazol 20 mg) jako „osłonę” do leków przeciwzapalnych na kręgosłup. I teraz się zastanawiam – czy IPP to faktycznie jest lek osłonowy? Bo w ulotce pisze coś o refluksie, wrzodach itd., a nie tylko o osłonie. Czy to się bierze tylko „na ochronę”, czy to jest normalny lek na żołądek?

Ja też kiedyś myślałam, że „osłona” to jakaś specjalna tabletka, co oblepia żołądek jak plastrem :sweat_smile: A potem się okazało, że to właśnie IPP.

Brałam omeprazol przy ibuprofenie, bo miałam zapalenie zatok i brałam go tygodniami. Lekarz powiedział, że to osłona, żeby nie zrobić sobie wrzodów. I z tego co mi tłumaczył, to to działa tak, że zmniejsza kwas w żołądku, więc śluzówka jest mniej podrażniona.

Czyli tak naprawdę to jest normalny lek na nadkwasotę, refluks i wrzody, tylko przy okazji chroni żołądek jak bierzesz coś mocniejszego. U mnie się sprawdziło, bo kiedyś bez osłony miałam ból żołądka po kilku dniach przeciwzapalnych, a z IPP było spokojnie.

U mnie historia była taka, że miałam refluks i dostałam IPP na leczenie. A potem, jak złamałam rękę i brałam ketonal, lekarz powiedział: „to już pani ma osłonę”. I dopiero wtedy skumałam, że to to samo :grinning_face_with_smiling_eyes:

Z tego co wiem (czytałam trochę, bo jestem panikarą), IPP nie jest jakimś syropem, co powleka żołądek, tylko zmniejsza ilość kwasu. A jak jest mniej kwasu, to żołądek mniej cierpi.

Moja mama też bierze IPP jako osłonę, bo musi brać leki na serce i przeciwbólowe. I u niej lekarz mówił, że w jej wieku to wręcz standard, żeby żołądek nie dostał w kość.

Więc w skrócie – tak, ludzie mówią „osłona”, ale to normalny lek, tylko działa tak, że chroni żołądek przez zmniejszenie kwasu. Ja bym się nie bała tej nazwy, tylko bardziej patrzyła, czy faktycznie jest potrzebny i jak długo go brać.