Ja od lat mam przewlekłe zapalenie zatok, chodziłam po laryngologach i nic. Miałam polipy, wieczny katar, zatkany nos, oddychałam ustami jak ryba. Dopiero jak jeden lekarz przepisał mi Momester, to poczułam ulgę. Oczywiście nie zlikwidował polipów całkiem, ale zmniejszył ich rozrost i dzięki temu zatoki się lepiej oczyszczały. Przestałam czuć ten ucisk i ból w głowie. Dla mnie to była ogromna zmiana, bo wreszcie mogłam normalnie funkcjonować, a nie tylko siedzieć z ciepłym ręcznikiem na czole i marudzić.