Tak, można przyjmować Sumamed (azytromycyna) przez 6 dni, ale tylko wtedy, gdy jest to zgodne z zaleceniami lekarza. Czas trwania kuracji antybiotykowej zależy od rodzaju infekcji, nasilenia objawów, indywidualnej odpowiedzi organizmu na lek oraz ogólnego stanu zdrowia pacjenta.
Ja miałam Sumamed 500 mg w takim opakowaniu jak na zdjęciu — 3 tabletki powlekane. U mnie było to rozpisane jako jedna tabletka dziennie przez 3 dni i szczerze mówiąc też miałam wtedy wątpliwości, czy to nie jest „za krótko”, bo człowiek przy innych antybiotykach jest przyzwyczajony do 7 dni albo nawet dłużej.
Po Sumamedzie trochę inaczej to wygląda, bo on podobno jeszcze działa w organizmie po zakończeniu tych tabletek, więc te 3 dni niekoniecznie oznaczają, że lek nagle przestaje działać czwartego dnia. U mnie poprawa też nie była taka, że po pierwszej tabletce cud — pierwszego dnia prawie nic, drugiego trochę lepiej, a dopiero po trzeciej dawce i dzień później poczułam wyraźniejszą różnicę.
Co do 6 dni — ja bym sama z siebie nie przedłużała. Skoro w opakowaniu miałam 3 tabletki po 500 mg, to dla mnie logiczne było trzymać się tego schematu, a nie kombinować, że wezmę drugie opakowanie, bo jeszcze kaszlę albo mam zatkany nos. Po infekcji często jeszcze zostaje kaszel, wydzielina albo osłabienie i to nie zawsze znaczy, że trzeba dalej brać antybiotyk.
U mnie Sumamed był dość mocno odczuwalny dla żołądka — nie jakoś dramatycznie, ale miałam lekki dyskomfort, mniejszy apetyt i takie dziwne „przelewanie”. Dlatego tym bardziej nie wydłużałabym kuracji na własną rękę, bo 6 dni to już jednak dwa razy dłużej niż klasyczne 3 tabletki 500 mg.
Także z mojego doświadczenia: 3 dni przy Sumamedzie 500 mg to normalny schemat, nawet jeśli na pierwszy rzut oka wydaje się krótki. 6 dni może mieć sens tylko wtedy, gdy ktoś ma tak rozpisaną konkretną kurację, ale nie traktowałabym tego jako standardu tylko dlatego, że objawy jeszcze nie zniknęły w 100%.