Nie, podczas leczenia Parogenem nie zaleca się spożywania alkoholu, ponieważ może to nasilać działania niepożądane leku oraz wpływać negatywnie na skuteczność terapii. Alkohol i Parogen mogą wchodzić w interakcje, prowadząc do zwiększenia efektów sedatywnych (uspokajających) oraz mogących wpływać na zdolność koncentracji, koordynację ruchową i zdolność do szybkiego reagowania. Ponadto, alkohol jest depresantem, który może pogłębiać objawy depresji lub zaburzeń lękowych, co stoi w sprzeczności z celem terapii Parogenem.
Od 3 tygodni biorę Parogen na lęki i stany depresyjne. Powoli zaczynam czuć poprawę, ale za tydzień mam wesele w rodzinie i wiadomo… u nas bez toastu się nie obejdzie. Czy można pić alkohol przy Parogenie? Nie chodzi mi o jakieś upijanie się, tylko lampka wina czy dwa drinki. Trochę się boję, bo różne rzeczy czytam w internecie. Jak to było u Was?
Ja biorę Parogen już ponad pół roku. Też miałam dokładnie taką samą sytuację – chrzciny u siostry i stres, czy mogę wypić kieliszek wina. Zaryzykowałam jedną lampkę do obiadu. I powiem tak – tragedii nie było, ale czułam, że szybciej mnie „łapie”. Normalnie po kieliszku nic mi nie jest, a wtedy zrobiło mi się jakoś ciężko w głowie i byłam bardziej senna.
Na drugi dzień miałam lekki zjazd nastroju. Nie jakiś dramat, ale takie przygnębienie i większy lęk. Od tamtej pory raczej unikam alkoholu, bo zauważyłam, że Parogen i alkohol to średnie połączenie.
Moja koleżanka też bierze paroksetynę i ona w ogóle nie pije, bo mówi, że po dwóch drinkach miała kołatanie serca i panikę w nocy. Myślę, że to bardzo indywidualne, ale trzeba uważać. Ja bym na Twoim miejscu, jeśli już, to maksymalnie symbolicznie i zobaczyć jak reagujesz.
Ja może napiszę szczerze, jak było u mnie, żebyś wiedziała, że to nie zawsze kończy się dobrze. Brałam Parogen jakieś 2 miesiące, poprawa była super, w końcu zaczęłam normalnie funkcjonować. Poszłam na urodziny znajomej i pomyślałam „przecież to tylko kilka drinków”. No i niestety… po alkoholu czułam się dziwnie – niby wesoła, ale taka rozchwiana emocjonalnie.
Najgorsze było następnego dnia. Totalny dół, płacz bez powodu, lęk jak na początku leczenia. Miałam wrażenie, jakby cały ten miesiąc terapii cofnął się o kilka kroków. Dopiero po kilku dniach wróciłam do normy.
Od tamtej pory nie piję wcale. Może jedna osoba nic nie poczuje, druga poczuje bardzo. Parogen działa na mózg, a alkohol też. To nie jest zwykły lek przeciwbólowy. Ja osobiście wolę mieć stabilny nastrój niż chwilową zabawę.