Czy Octeangin wysusza gardło?

Octeangin, mając na celu zwalczanie infekcji w jamie ustnej i gardle, może w niektórych przypadkach prowadzić do wystąpienia działań niepożądanych, wśród których może być suchość w jamie ustnej. Suchość w jamie ustnej może sprawiać wrażenie wysuszonego gardła, co może być nieprzyjemne dla pacjenta.


Temat jest powiązany z: https://medyk.online/lek/octeangin/czy-octeangin-wysusza-gardlo

Od wczoraj ssam Octeangin, bo gardło mi siadło – typowe, zimno, przewiało mnie, no to teraz się męczę. Generalnie pomaga, ból mniejszy, ale mam wrażenie, że im więcej tego biorę, tym bardziej mam suche gardło. :thinking: Przedtem bolało, ale jakoś tam się ślina zbierała, a teraz czuję się jak pustynia w buzi.

Czy ktoś miał coś podobnego? Bo nie wiem, czy to normalne, czy ja po prostu mam jakieś dziwne reakcje. Może jakieś patenty na to?

Mnie też kiedyś dorwało i myślałam, że jak sobie kupię coś porządnego, to będzie super, a potem miałam wrażenie, że ktoś mi wsypał talk do ust i zapomniał powiedzieć, że trzeba go popić.

Z tym Octeanginem miałam to samo – niby łagodził ból, ale po kilku pastylkach czułam, jakby mi wszystko w gardle wyschło na wiór. I to nie takie lekkie przesuszenie, tylko serio – jakbym przez godzinę gadała na mrozie bez kropli wody. Do tego rano budziłam się z taką suchością w ustach, że ledwo mogłam coś powiedzieć, bo język mi się kleił do podniebienia. :upside_down_face:

Nie wiem, czy to kwestia samego składu leku, czy po prostu u niektórych tak działa, ale miałam wrażenie, że im więcej ssałam, tym gorzej było. No i potem zaczęło się błędne koło – gardło suche, więc piłam więcej, ale po chwili znów sucho, więc znów pastylka, i tak w kółko. W końcu powiedziałam sobie: STOP i zamiast tych wszystkich pastylek zaczęłam więcej pić (głównie letnią wodę z miodem i cytryną), smarowałam gardło olejem lnianym (nie jest to pyszne, ale serio działa!) i jak ręką odjął – suchość przeszła.

Więc jeśli masz to samo, to może spróbuj trochę odpuścić i zamiast kolejnej pastylki po prostu porządnie się nawadniać. U mnie pomogło!