Mam pytanie, może trochę głupie, ale mnie to męczy…
Zaczęłam brać Paroxinor (paroksetyna) na stany lękowe i depresję – biorę dopiero drugi tydzień, 20 mg dziennie. Na razie nie widzę jakiejś poprawy, ale wiem, że to musi trochę potrwać.
ALE – już teraz czuję, że mam większy apetyt. Serio, wieczorami bym jadła wszystko jak leci, zwłaszcza słodycze, a wcześniej to raczej nie miałam aż takiego parcia na jedzenie. I teraz pytanie – czy po Paroxinor się tyje? Czy to minie, czy mam się szykować na dodatkowe kilogramy?