Sildenafil może wpłynąć na opóźnienie wytrysku u niektórych mężczyzn, ale nie jest to jego głównym celem terapeutycznym. Sildenafil został pierwotnie opracowany jako lek na nadciśnienie i choroby serca, a jego zdolność do poprawy erekcji stała się odkryciem przypadkowym podczas badań klinicznych.
Od dłuższego czasu mam problem z przedwczesnym wytryskiem. Wcześniej zdarzało mi się stosować leki z grupy SSRI i zauważyłem, że wtedy mogłem zdecydowanie dłużej wytrzymać, ale jednocześnie erekcja była trochę słabsza. Po odstawieniu jest odwrotnie – erekcja jest lepsza, ale dochodzę znacznie szybciej.
Mam Sildenafil Bluefish 100 mg – wrzucam zdjęcie opakowania, żeby było wiadomo, o jaki lek chodzi. Zastanawiam się, czy sildenafil może sam w sobie jakoś wydłużyć czas do wytrysku albo przynajmniej ułatwić utrzymanie erekcji i kontynuowanie seksu po pierwszym wytrysku.
Czy ktoś stosował sildenafil właśnie przy problemie z przedwczesnym wytryskiem i zauważył jakąś różnicę?
U mnie sam sildenafil nie sprawił, że zacząłem później dochodzić. Największa różnica była taka, że potrzebowałem znacznie mniej stymulacji, żeby utrzymać mocną erekcję. Czyli na erekcję działał bardzo dobrze, ale problem z szybkim wytryskiem pozostał.
Mam podobne doświadczenie. Sildenafil stosuję od wielu lat na problemy z erekcją, natomiast kiedy później pojawił się u mnie również przedwczesny wytrysk, sam sildenafil tego problemu nie rozwiązał. U mnie dopiero lek z grupy SSRI zauważalnie opóźnił wytrysk.
U mnie różnica była naprawdę spora. Po paroksetynie potrafię wytrzymać mniej więcej 2–4 razy dłużej niż bez niej. Nie mierzę tego dokładnie stoperem, ale różnica w kontroli nad wytryskiem jest bardzo wyraźna.
To właśnie jest ciekawe, bo sildenafil może nie opóźniać samego wytrysku, ale dzięki mocniejszej erekcji można mieć wrażenie, że cały stosunek jest łatwiejszy do kontrolowania. U mnie największą zaletą jest to, że nie muszę się cały czas skupiać na tym, czy erekcja zaraz osłabnie.
Ja też bym rozdzielił te dwie rzeczy. Sildenafil jest przede wszystkim na erekcję, a nie na sam moment wytrysku. Jeżeli ktoś szybko dochodzi głównie dlatego, że stresuje się utratą erekcji i próbuje „zdążyć”, to poprawa erekcji może pośrednio pomóc. Ale nie jest tak, że każdy po sildenafil automatycznie zaczyna wytrzymywać kilka razy dłużej.
U mnie sildenafil nie zmienił znacząco czasu do pierwszego wytrysku, ale zdecydowanie poprawił jakość erekcji. Dzięki temu cały seks jest mniej stresujący i łatwiej wrócić do dalszej aktywności po krótkiej przerwie.
Mam bardzo podobnie. Na sam przedwczesny wytrysk sildenafil u mnie nie zrobił dużej różnicy, natomiast erekcja jest stabilniejsza i nie potrzebuję tak intensywnej stymulacji, żeby ją utrzymać. To samo opisywał jeden z uczestników oryginalnej dyskusji.