Czy Skudexa jest na rwę kulszową?

Skudexa, czyli połączenie dexketoprofenu i tramadolu hydrochloridu, jest lekiem przeciwbólowym stosowanym w leczeniu umiarkowanego do silnego bólu, w tym bólu pourazowego, bólu pourazowego po zabiegu operacyjnym, bólu związanego z chorobami reumatycznymi, a także bólu związanego z chorobami nowotworowymi.


Temat jest powiązany z: https://medyk.online/lek/skudexa/czy-skudexa-jest-na-rwe-kulszowa

Niedawno zdiagnozowano u mnie rwę kulszową i lekarz zaproponował mi Skudeksę jako środek przeciwbólowy. Słyszałem o tym leku, ale nie jestem pewien, czy jest odpowiedni na mój rodzaj bólu. Czy ktoś z Was miał doświadczenie ze Skudeksą w leczeniu rwy kulszowej? Jakie były Wasze odczucia i efekty? Czy polecacie ten lek, czy może lepiej spróbować czegoś innego?

@Gryzelda Miałem podobny problem kilka lat temu, kiedy to uderzyłem się w kręgosłup podczas pracy fizycznej. Ból był tak intensywny, że nawet najmniejsze ruchy były nie do zniesienia.

Lekarz przepisał mi Skudeksę, bo chciał szybko złagodzić ból i zapobiec dalszemu pogarszaniu się mojego stanu. Na początku byłem trochę sceptyczny, bo słyszałem różne opinie o lekach zawierających tramadol, który jest jednym ze składników Skudeksy. Jednak zdecydowałem się spróbować, ponieważ ból był naprawdę dokuczliwy.

Pierwsze dni były trudne – musiałem nauczyć się, kiedy i jak przyjmować lek, aby nie przekroczyć zalecanej dawki. Skudeksa działała szybko, co było ogromną ulgą. Ból znacznie się zmniejszył, co pozwoliło mi na pewne ruchy i ćwiczenia rehabilitacyjne, które były kluczowe w moim powrocie do zdrowia. Dzięki temu mogłem stopniowo wracać do normalnych aktywności bez uczucia ciągłego dyskomfortu.

Oczywiście, jak każdy lek, Skudeksa miała swoje skutki uboczne. Doświadczyłem lekkich zawrotów głowy i senności, zwłaszcza na początku terapii

Cześć, wrzucam fragmenty mojej dokumentacji, bo już sam nie wiem, czy ja przesadzam, czy po prostu ktoś mnie zbywa. Od około miesiąca męczę się z rwą kulszową / bólem kręgosłupa lędźwiowo-krzyżowego. Ból promieniuje do nóg, są momenty, że dosłownie ciężko ruszyć nogą, a jak zaczyna drętwieć, to człowiek od razu ma czarne myśli. W dokumentach mam wpisane m.in. bóle grzbietu, zmiany zwyrodnieniowe kręgosłupa, choroby krążka międzykręgowego, a w opisie TK jest uwypuklenie tarczy na poziomie L4/L5 oraz zmiany na L5/S1. Na RTG wyszło też zwężenie tarczy międzykręgowej L5/S1. W innym skierowaniu mam już wpisane konkretnie: rwa kulszowa z bólem lędźwiowo-krzyżowym i ból promieniujący do kończyn dolnych.

Najbardziej chodzi mi teraz o Skudexę. Brałem wcześniej Dexaven, Anapren, a obecnie mam właśnie Skudexę. I powiem tak: ona trochę zbija ból, ale mam wrażenie, że to bardziej „przykrywa” problem niż realnie rozwiązuje sytuację. Jak lek zacznie działać, jest lżej, da się jakoś funkcjonować, ale jak puszcza, to ból i promieniowanie wracają. Do tego nie wiem, jak długo można to ciągnąć, bo Skudexa to jednak nie jest zwykły ibuprofen, tylko mocniejszy lek z tramadolem. Trochę mnie to martwi, bo nie chcę skończyć tak, że będę tylko dokładał tabletki, a przyczyna dalej będzie nieruszona.

Neurolog powiedziała, że „nie ma tragedii” i nawet nie zaproponowała rezonansu, tylko leczenie objawowe. A ja szczerze mówiąc nie czuję, żeby było tak lekko, skoro od miesiąca boli, promieniuje, noga potrafi drętwieć i rehabilitacja prywatnie też nie daje większej ulgi. Mam wrażenie, że na papierze wygląda to może umiarkowanie, ale w życiu codziennym potrafi mnie totalnie wyłączyć.

Czy ktoś z Was przy rwie kulszowej brał Skudexę i faktycznie mu pomogła na dłużej, czy tylko na czas działania tabletki? Ile dni ją braliście i czy mieliście po niej jakieś skutki uboczne typu senność, otępienie, zawroty głowy, problemy z żołądkiem albo dziwne samopoczucie? Zastanawiam się też, czy przy takich objawach i takiej dokumentacji warto cisnąć temat rezonansu MRI, bo TK i RTG coś pokazują, ale mam wrażenie, że przy promieniowaniu i drętwieniu nogi powinno się to dokładniej sprawdzić.

No i drugie pytanie: gdzie dalej z tym iść, jeśli neurolog bagatelizuje sprawę, rehabilitacja nie pomaga, a Skudexa tylko czasowo wycisza ból? Ortopeda, neurochirurg, inny neurolog, poradnia leczenia bólu? Może ktoś miał podobny opis L4/L5, L5/S1 i rwę kulszową z promieniowaniem do nóg — co u Was finalnie pomogło, a co było tylko stratą czasu?

Miałem bardzo podobnie — też L4/L5 i L5/S1, ból z pośladka do nogi, okresami drętwienie i takie uczucie, jakby noga nie była moja. U mnie Skudexa działała tylko objawowo, czyli na kilka godzin robiło się wyraźnie lżej, ale jak przestawała działać, wszystko wracało. Nie traktowałbym jej jako rozwiązania problemu, bardziej jako coś, co pozwala przetrwać najgorszy etap, przespać noc albo dojść na rehabilitację.

Po Skudexie miałem senność, lekkie zamulenie i raz takie dziwne kręcenie w głowie, więc nie brałem jej, kiedy musiałem gdzieś jechać autem. Na ból była mocna, dużo mocniejsza niż zwykłe przeciwzapalne, ale u mnie nie zmieniła przebiegu rwy. Dopiero rezonans pokazał dokładniej, co się dzieje z dyskiem i czy jest kontakt z korzeniem nerwowym. TK i RTG coś mówią, ale przy promieniowaniu do nogi MRI dało dużo więcej konkretów.

Ja bym na Twoim miejscu cisnął temat rezonansu lędźwiowego, szczególnie że piszesz o drętwieniu i bólu promieniującym. U mnie neurolog też na początku mówił, że „nie ma dramatu”, a ja nie mogłem normalnie siedzieć ani chodzić. Dopiero drugi neurolog i później neurochirurg potraktowali sprawę poważniej. Nie skończyło się operacją, ale dostałem konkretny plan: leki na krótko, potem fizjo już pod wynik rezonansu, a nie takie ogólne ćwiczenia „na kręgosłup”.

Moim zdaniem: Skudexa może pomóc doraźnie, ale jeśli od miesiąca masz rwę, drętwienie i rehabilitacja nie daje ulgi, to szukałbym dalej diagnostyki, a nie tylko kolejnych tabletek. Zwłaszcza że tramadol w składzie potrafi człowieka przyzwyczaić do tego, że maskuje ból, a problem mechaniczny nadal zostaje.

U mnie Skudexa była przepisana dokładnie przy rwie kulszowej i ostrym bólu lędźwi. Powiem szczerze: na ból działała bardzo dobrze, ale tylko na czas działania leku. Po tabletce byłam w stanie wstać z łóżka, przejść po mieszkaniu i trochę normalniej funkcjonować, ale nie było tak, że po kilku dniach wszystko magicznie minęło. Jak stan zapalny i ucisk były mocniejsze, to bez dobrze dobranej fizjoterapii ból ciągle wracał.

U mnie największy minus Skudexy to było otępienie i mdłości. Nie jakieś straszne, ale czułam, że jestem po mocnym leku. Przy rwie to może być zdradliwe, bo człowiek czuje mniejszy ból i nagle zaczyna robić więcej, schylać się, nosić rzeczy, a potem wieczorem jest kara i ból wraca dwa razy mocniejszy. Dlatego u mnie zasada była taka: jak lek działa, to nie szaleć, tylko wykorzystać ten czas na delikatny ruch, pozycje odciążające i ewentualnie ćwiczenia zalecone przez fizjo.

Patrząc na to, co wkleiłeś z dokumentacji, czyli L4/L5, L5/S1, promieniowanie do kończyn dolnych i drętwienie, ja bym nie odpuszczała. RTG nie pokaże dobrze dysku ani nerwów, a TK też nie zawsze daje pełny obraz jak rezonans. Przy takich objawach MRI naprawdę może dużo wyjaśnić. Zwłaszcza jeśli rehabilitacja prywatnie nie pomaga — może po prostu nie jest dobrana do faktycznego problemu, bo bez dokładnego obrazu trochę się działa po omacku.

Ja finalnie poszłam do innego neurologa, potem do fizjoterapeuty, który pracował już z wynikiem rezonansu. Najbardziej pomogła mi kombinacja: czas, ograniczenie siedzenia, konkretne ćwiczenia, praca nad napięciem pośladka/biodra i unikanie ruchów, które prowokowały objawy. Skudexa była tylko „ratunkowo”. Więc odpowiedź z mojego doświadczenia: tak, Skudexa może pomóc przetrwać rwę, ale jeśli problem trwa miesiąc i noga drętwieje, to nie zatrzymywałabym się na samych lekach.