Divascan a depresja

Biorę Divascan na migreny już parę tygodni i niby z głową jest trochę lepiej, ale psychicznie czuję się jakaś przybita. Nic mnie nie cieszy, wszystko robię jak automat, zero radości, zero energii. Nie wiem, czy to ja już jestem zmęczona tymi latami migren, czy to może być Divascan a depresja. Czy ktoś miał coś podobnego? Bo nie chcę panikować, ale czuję, że to nie jest „normalny” dół.