Jak bardzo Captopril obniża ciśnienie?

Stopień obniżenia ciśnienia krwi przez Captopril może być różny dla każdego pacjenta, ponieważ zależy od wielu czynników, takich jak aktualne ciśnienie krwi, indywidualna reakcja organizmu na lek, dawkowanie i współistniejące schorzenia.


Temat jest powiązany z: https://medyk.online/lek/captopril/jak-bardzo-captopril-obniza-cisnienie/

Cześć wszystkim. Mam pytanie do osób, które brały albo biorą Captopril. Czy ten lek może za bardzo obniżyć ciśnienie? Pytam, bo ostatnio miałam kilka dziwnych sytuacji i trochę mnie to wystraszyło. Mam nadciśnienie od kilku lat, zwykle jak mi skacze, to mam okolice 155/95, czasem 160/100, zwłaszcza jak się zdenerwuję albo źle śpię. Dostałam Captopril i faktycznie ciśnienie po nim spada, tylko czasem mam wrażenie, że aż za bardzo. Ostatnio rano miałam 148/92, wzięłam tabletkę, a po jakimś czasie zmierzyłam i było 104/64. Niby nie jakaś katastrofa, ale czułam się bardzo słabo, jakby mi ktoś prąd odciął. Miałam miękkie nogi, kręciło mi się w głowie i musiałam usiąść, bo bałam się, że zaraz zemdleję.

Najgorsze jest to, że nie wiem, czy to normalne na początku, czy po prostu u mnie ten lek działa za mocno. Raz miałam nawet 98/60, puls około 88, i wtedy już naprawdę się przestraszyłam, bo miałam zimne ręce, trochę mnie mdliło i czułam takie dziwne kołatanie. Nie wiem, czy to od samego leku, od stresu, czy od tego, że za mało zjadłam. Zauważyłam też, że gorzej jest, jak wypiję mniej wody albo jak jest cieplej.

Czy ktoś z Was miał po Captoprilu takie spadki ciśnienia? Czy ten lek faktycznie może zbić ciśnienie za mocno? Jakie mieliście objawy i po jakich wartościach czuliście się już źle? Bo ja już sama nie wiem, czy bardziej bać się wysokiego ciśnienia, czy tego, że po tabletce za bardzo mi spada.

Hej, ja miałam bardzo podobnie, więc rozumiem ten strach, bo człowiek niby bierze lek na wysokie ciśnienie, a potem nagle siedzi i się zastanawia, czy zaraz mu się nogi nie ugną. U mnie Captopril działał dość szybko i czasami naprawdę potrafił zbić ciśnienie mocniej, niż się spodziewałam. Dołączam zrzut z aplikacji, bo tam dobrze widać, o co mi chodzi — jednego dnia rano potrafiłam mieć wysokie wartości, a wieczorem już dużo niższe, czasem wręcz za niskie jak na moje samopoczucie.

U mnie typowo przed tabletką bywało 160/95, 158/99, czasem nawet 170/100, szczególnie jak byłam zdenerwowana, niewyspana albo miałam cięższy dzień. Na screenie widać na przykład pomiary typu 170/100, 165/98, 160/95, 158/99 — to były te momenty, kiedy czułam napięcie w głowie, pulsowanie, rozdrażnienie i taki niepokój, że ciśnienie znowu poszło w górę. Po Captoprilu często schodziło ładnie do okolic 130/80 albo 125/78 i wtedy faktycznie czułam ulgę, jakby głowa przestawała być taka ciężka.

Ale miałam też kilka takich akcji, gdzie spadek był dla mnie za mocny. Na zrzucie widać przykładowo 105/65, 102/63, 100/60, a nawet 99/61. I ktoś może powiedzieć, że to nie wygląda tragicznie, ale dla mnie, osoby przyzwyczajonej do wyższych wartości, to już było bardzo odczuwalne. Przy 120/75–130/80 było dobrze, normalnie funkcjonowałam, a jak leciało w okolice 100/60, to zaczynały się problemy.

Objawy miałam dokładnie takie, jak opisujesz: miękkie nogi, zawroty głowy, osłabienie, mroczki przed oczami, zimne dłonie i takie uczucie, jakbym miała zaraz odpłynąć. Najgorzej było przy wstawaniu. Siedziałam na kanapie i jeszcze było w miarę okej, a jak wstałam do kuchni, to musiałam złapać się blatu. Raz aż usiadłam na podłodze, bo serio miałam wrażenie, że zaraz zemdleję.

Co ciekawe, przy tych niższych wartościach puls wcale nie zawsze był niski. Na screenie widać na przykład 100/60 przy pulsie 92 albo 99/61 przy pulsie 92. I to mnie na początku stresowało jeszcze bardziej, bo człowiek widzi niskie ciśnienie, a serce wali szybciej. Dopiero później zrozumiałam, że organizm może tak reagować na mocniejszy spadek ciśnienia — próbuje to jakoś wyrównać i wtedy puls potrafi podskoczyć.

Z mojego doświadczenia Captopril jak najbardziej może za bardzo obniżyć ciśnienie, szczególnie jak organizm jest trochę „wysuszony”. U mnie duże znaczenie miało to, czy piłam normalnie wodę, czy jadłam regularnie i czy nie brałam leku po całym dniu latania. Jak był upał, więcej się spociłam albo zjadłam byle co, to spadki były gorsze. Przy 102/63 czułam się gorzej niż przy 165/98, bo przy wysokim ciśnieniu bolała mnie głowa, ale przy niskim byłam po prostu jak szmata, bez siły.

Moja mama też kiedyś miała podobne akcje po lekach na ciśnienie, niekoniecznie po Captoprilu, ale mechanizm był podobny. Ciśnienie spadło jej do około 95/55, zrobiła się blada, spocona i mówiła, że jej „odpływa obraz”. Od tamtej pory zawsze powtarza, żeby patrzeć nie tylko na sam wynik, ale też na samopoczucie. Bo jedna osoba przy 105/65 normalnie funkcjonuje, a druga ma zawroty głowy i boi się wstać z krzesła.

U mnie najlepiej sprawdziło się właśnie zapisywanie pomiarów w aplikacji, tak jak na tym screenie. Dzięki temu widziałam nie tylko pojedynczy wynik, ale cały schemat: rano potrafiło być 160/95 albo 170/100, a później po leku zejście do 125/78, 130/80, ale czasem też za mocno — do 105/65, 102/63 czy 99/61. I dopiero wtedy zauważyłam, że dla mnie granica złego samopoczucia zaczynała się mniej więcej poniżej 105/65.