Najczęściej IPP stosuje się 4–8 tygodni, a przy typowych objawach refluksu często robi się próbę 8 tygodni i potem ocenia, czy da się zejść z leczenia. „Na stałe” zostaje się na IPP głównie wtedy, gdy są mocne wskazania (np. ciężkie, nadżerkowe zapalenie przełyku, duże ryzyko krwawień z przewodu pokarmowego).
Mam pytanie do osób, które brały IPP (u mnie pantoprazol 20 mg). Jak długo się to w ogóle stosuje? Lekarz powiedział „proszę brać na razie”, ale nie dopytałam ile to znaczy… Biorę już 3 tygodnie na refluks i jest dużo lepiej, ale boję się, że jak odstawię, to wszystko wróci. Czy to się bierze miesiąc, dwa, czy pół roku? Jak było u Was?
U mnie było tak, że zaczęłam brać IPP na silną zgagę, taką że aż gardło piekło. Lekarz od razu powiedział 8 tygodni i potem kontrola. Ja po 4 tygodniach już się czułam dużo lepiej i chciałam odstawić, ale powiedział, żeby dokończyć pełny „cykl”, żeby wszystko się wyciszyło.
Po tych 8 tygodniach spróbowałam odstawić i przez pierwsze kilka dni było ok, potem lekko wróciła zgaga. Nie taka jak wcześniej, ale czułam. Wróciłam na tydzień do leku i potem zeszłam na co drugi dzień. Teraz biorę tylko jak wiem, że przesadzę z jedzeniem albo mam stres.
Z tego co czytałam, często to jest właśnie 4–8 tygodni przy zwykłym refluksie. Ale moja mama bierze już rok jako osłonę do leków na stawy i lekarz mówi, że w jej przypadku to ma sens dłużej. Więc chyba wszystko zależy od powodu.
Ja trochę zawaliłam temat, bo zaczęłam brać IPP „na zgagę” i brałam chyba z pół roku bez większej kontroli Było dobrze, więc brałam dalej, bo bałam się powrotu objawów.
Dopiero jak zmieniłam lekarza, to zapytał mnie: „a dlaczego pani to nadal bierze?”. I wtedy się zastanowiłam, że właściwie to już od dawna nic mnie nie piekło. Zeszłam stopniowo, najpierw mniejsza dawka, potem co drugi dzień i dało radę.
Z tego co wiem, przy wrzodach czy jakimś poważniejszym zapaleniu przełyku może to być dłużej, ale przy zwykłej zgadze często to jest kilka tygodni i potem próba odstawienia. Tylko trzeba uważać, bo podobno jak się nagle odstawi, to może być takie „odbicie” i przez chwilę piecze bardziej.
Ja bym na Twoim miejscu dopytała lekarza, jaki jest plan – czy to ma być tylko kuracja, czy coś długoterminowego. Bo z doświadczenia wiem, że łatwo wpaść w branie „bo działa”, a potem trudno się zdecydować na przerwę.