Ja też stosowałam Pimafucin, tylko u mnie były od razu przepisane globulki dopochwowe i krem Pimafucin zewnętrznie, bo infekcja obejmowała nie tylko pochwę, ale też okolice sromu. Dołączam zdjęcie opakowań, które miałam — u mnie były to Pimafucin 100 mg globulki i Pimafucin 20 mg/g krem.
W moim przypadku globulki miałam stosować wieczorem, po jednej na noc. Kuracja trwała kilka dni — dokładnie tyle, ile było zalecone przy opakowaniu, ale pamiętam, że nie przerywałam jej od razu po pierwszej poprawie. Krem nakładałam cienką warstwą na zewnętrzne, podrażnione miejsca, bo samo leczenie globulkami nie wystarczało na pieczenie i zaczerwienienie na zewnątrz.
Poprawę poczułam stopniowo, a nie tak, że po jednej globulce wszystko zniknęło. U mnie po około 2 dniach świąd był mniejszy, ale pieczenie i tkliwość trzymały jeszcze dłużej. Najbardziej wyciszyło się dopiero po kilku dniach, kiedy globulki już działały, a krem trochę uspokoił zewnętrzne podrażnienie. Dlatego jeśli po pierwszym czy drugim dniu nie ma wielkiej różnicy, to jeszcze nie musi znaczyć, że lek nie działa.
Z mojego doświadczenia najgorsze, co można zrobić, to przerwać za wcześnie tylko dlatego, że przez chwilę jest lepiej. Kiedyś tak zrobiłam przy innej infekcji — objawy się zmniejszyły, więc uznałam, że już po sprawie, a potem wszystko wróciło po krótkim czasie. Przy Pimafucinie już pilnowałam, żeby dokończyć kurację.
Jeśli masz tylko globulki, a piecze Cię też na zewnątrz, to może właśnie dlatego lekarze czasem dodają krem, bo globulka działa głównie dopochwowo, a zewnętrzne okolice nadal mogą być obolałe i podrażnione. U mnie to połączenie miało sens, bo same globulki pewnie nie dałyby takiej ulgi na sromie.
Co do długości stosowania, to na ulotce faktycznie zwykle jest zakres kilku dni, dlatego najlepiej trzymać się tego, co zostało zalecone konkretnie Tobie. Ale z perspektywy osoby, która to stosowała: poprawa może przyjść po 2–3 dniach, ale pełne wyciszenie objawów często trwa dłużej, zwłaszcza jeśli jest mocne pieczenie, zaczerwienienie i podrażnienie.