Czy mogę się myć razem z Evra?

Plaster antykoncepcyjny Evra jest wodoodporny, co oznacza, że można korzystać z kąpieli, prysznica oraz pływać w basenie bez obaw o jego skuteczność. Plaster jest zaprojektowany tak, aby przetrwać kontakt z wodą, ale kluczowe jest, aby był poprawnie przyklejony na czystą, suchą skórę. Regularne aktywności wodne, takie jak kąpiele w wannie, pływanie w basenie czy w morzu, nie wpłyną na jego działanie, pod warunkiem że plaster przylega dobrze do skóry.


Temat jest powiązany z: https://medyk.online/lek/evra-plastry/czy-mozna-sie-kapac-w-plastrach-antykoncepcyjnych-evra

Wypada mi wyrazić rozczarowanie plastrami Evra, z którymi niestety miałam pewne przygody podczas wakacji za granicą. Chociaż przed wyjazdem skończyłam już jedno opakowanie i byłam pewna, że długie kąpiele w wannie nie wpływają na przyczepność plastrów, morze okazało się większym wyzwaniem. Po pierwszej krótkiej kąpieli w morzu plaster, który noszę na pośladkach zamiast na ramieniu, zaczął się odklejać. Nie spodziewałam się tego, szczególnie, że ulotka nie zawiera informacji o reakcji plastrów na słoną wodę.

Podczas wakacji znalazłam się w trudnej sytuacji, nie wiedząc, czy plaster jeszcze działa, czy mógł się “wypłukać”. Na szczęście udało mi się go przykleić plastrami wodoodpornymi i utrzymał się do planowanej zmiany. Od tego momentu każdy kolejny plaster starałam się dodatkowo chronić.

Jeśli chodzi o moją ocenę Evry, to uważam, że sprawdza się lepiej zimą. Latem ogranicza swobodę opalania, szczególnie w stringach, przez co na skórze pozostają kwadratowe ślady. Dodatkowo, używanie plastrów wodoodpornych sprawiało, że wyglądałam, jakbym miała rany na pośladkach. Co więcej, plastery prześwitują pod białymi spodniami. Rozważam zakończenie stosowania plastrów po wykończeniu jeszcze jednego opakowania, tym bardziej, że zauważyłam wpływ na moje libido.

Niestety, moje doświadczenia z plasterkami Evra w hiszpańskim upale były podobne… Klej z plastra wydobywał się i przyklejał do mojej bielizny oraz spodni, a sam plaster przemieszczał się i po kąpieli w morzu często odklejał. Dodatkowo, pod plasterem zauważyłam uczulenie, które przypuszczam mogło być reakcją na klej w połączeniu z wysoką temperaturą – swędzenie było nie do zniesienia.

Mimo że zmieniałam strony naklejania plastra na dolnej części brzucha, podczas opalania był on widoczny, a teraz mam po nim trwały ślad. Co ciekawe, wspominasz, że nie miałaś problemów podczas długich kąpieli – ja niestety doświadczałam częściowego lub całkowitego odklejania się plastra prawie za każdym razem. Jeśli chodzi o libido, mój lekarz też zapewniał, że plaster powinien pomóc na problemy spowodowane przez tabletki antykoncepcyjne, ale niestety nie zauważyłam żadnej poprawy… Całkowity zawód.

Również miałam uczulenie – zapomniałam wspomnieć. Pod plasterkami pojawiały się swędzące kropki, które utrzymywały się długo po ich zdjęciu. Jeśli chodzi o częste korzystanie z basenu i sauny, to nie jestem pewna, jak Evra sobie poradzi. Mam wrażenie, że woda morska, a dokładniej wysokie stężenie soli, szczególnie obniża przyczepność plastra.

Co do jego działania, to wydaje mi się, że plaster trzymał się dzięki doklejaniu. Gdybym go całkowicie wypłukała z aktywnych składników, to przypuszczam, że dostałabym okres w ciągu kilku dni, jak to bywa po odstawieniu hormonalnych środków antykoncepcyjnych – a tego nie doświadczyłam. Dostałam okres dopiero po odklejeniu ostatniego plastra, więc zdaje się, że jednak działały, mimo że klej był już słaby i utrzymywały się dzięki dodatkowym plasterkom. Mimo to, dla pewności stosowałam dodatkowe środki antykoncepcyjne.

Jedyną zaletą, jaką widzę w plastrach, jest to, że nie obciążają wątroby. I jeśli ktoś nie lubi pływać, to również doceni tę formę antykoncepcji. Niestety, ja się zawiodłam.

Ja tylko dorzucę swoje doświadczenie, bo u mnie z Evra po prysznicu naprawdę nie ma dramatu. Noszę plaster na ramieniu/łopatce i normalnie się kąpię, biorę prysznic, czasem dłuższy, czasem szybki po treningu, i jak na razie plaster trzyma się dobrze. Nie odkleja mi się od samej wody, nie przesuwa i nie mam wrażenia, żeby po kąpieli robił się „rozmoknięty”.

Wrzucam zdjęcie po prysznicu, żeby było widać, jak to u mnie wygląda — skóra jeszcze trochę mokra, włosy mokre, ręcznik, normalna łazienkowa sytuacja. Plaster jest przyklejony normalnie, brzegi nie odstają jakoś mocno i nie musiałam go niczym dodatkowo zabezpieczać. U mnie najważniejsze jest chyba to, żeby przyklejać go na całkiem suchą skórę, bez balsamu, olejku, kremu czy czegoś tłustego. Jak raz przykleiłam po balsamie, to miałam wrażenie, że gorzej łapie.

Z morzem się nie wypowiem, bo jeszcze nie testowałam Evry na wakacjach ani w słonej wodzie, ale zwykły prysznic czy kąpiel w domu u mnie nie robią z plastrem nic złego. Po prostu nie trę tego miejsca ręcznikiem, tylko delikatnie osuszam dookoła. Nie szoruję też gąbką po samym plastrze, bo wiadomo, że wtedy można go mechanicznie podważyć.Także może dużo zależy od miejsca przyklejenia, skóry, temperatury i tego, czy ktoś się bardzo poci. Ja na razie jestem zadowolona, bo bałam się, że każdy prysznic będzie stresujący, a finalnie jest normalnie. Morze, sauna i upały to pewnie inna bajka, ale przy codziennym prysznicu Evra u mnie trzyma się bez problemu.