Słuchaj, ja to odstawiłam Seronil i myślałam, że mnie coś trafi. Serio, jakieś prądy w głowie, mrowienie, do tego napady lęku, że myślałam, że mam zawał. I co najgorsze – ZAWROTY GŁOWY. Takie, że jak schodziłam po schodach, to trzymałam się poręczy jak babcia.
A najlepsze? Poszłam do lekarza i mówię, że chyba coś jest nie tak, że czuję się jakby mi ktoś odciął dopływ prądu do mózgu, a on na to, że to normalne. No dzięki, mogłeś mi to powiedzieć wcześniej.
Najważniejsze – nie panikuj, ale też nie spiesz się. Jak czujesz, że jest za ciężko, to nie wstyd wrócić na chwilę do mniejszej dawki i schodzić jeszcze wolniej. I serio, słuchaj swojego organizmu, bo nikt nie wie lepiej niż on, jak to zniesiesz.