Prestilol rano czy wieczorem?

Czas przyjmowania Prestilolu najlepiej ustalić z lekarzem, który może zalecić porę dnia dostosowaną do indywidualnych potrzeb i schematu leczenia pacjenta. Decyzja o tym, kiedy brać Prestilol – rano, w ciągu dnia, czy wieczorem – może zależeć od wielu czynników, w tym od specyficznych cech farmakologicznych leku, indywidualnego reagowania organizmu pacjenta na leczenie, a także od życiowego rytmu i preferencji pacjenta.


Temat jest powiązany z: https://medyk.online/lek/prestilol/kiedy-brac-prestilol/

Słuchajcie, mam pytanie do osób, które biorą Prestilol – czy Wy bierzecie go rano czy wieczorem? U mnie temat wygląda tak, że mam nadciśnienie i lekarz przepisał mi Prestilol już jakiś czas temu. Na początku brałam rano, tak jak mi powiedział, ale mam wrażenie, że po nim jestem taka trochę „zamulona” i wolniejsza, szczególnie przez pierwsze godziny dnia. Z kolei jak raz wzięłam go wieczorem (bo zapomniałam rano), to jakoś lepiej się czułam rano następnego dnia, ale nie wiem czy to przypadek.

Trochę się boję kombinować, bo to jednak lek na serce i ciśnienie, więc nie chcę sobie zaszkodzić. Z drugiej strony każdy organizm jest inny i może ktoś miał podobnie jak ja.

Ja biorę Prestilol już ponad rok i też na początku miałam dokładnie to samo co Ty – rano brałam i czułam się jak „przytłumiona”, taka bez energii, ręce zimne, ogólnie średnio :sweat_smile:

U mnie lekarz mówił, żeby brać rano i ja się tego trzymam, bo podobno tak najlepiej działa na ciśnienie w ciągu dnia. Po jakichś 2–3 tygodniach organizm się przyzwyczaił i to uczucie zamulenia praktycznie zniknęło. Teraz jak zapomnę rano i wezmę później, to czuję różnicę i wolę jednak rano.

Moja mama też bierze coś podobnego i mówiła, że jak brała wieczorem, to miała zawroty głowy przy wstawaniu w nocy, więc wróciła do poranka.

Ja mam trochę inną sytuację, bo też biorę Prestilol, ale u mnie największy problem był z tym, że rano mam bardzo niskie ciśnienie i jak brałam tabletkę od razu po przebudzeniu, to potrafiło mi się robić słabo. Z ciekawości zaczęłam brać go później – nie typowo wieczorem, ale np. po południu i było lepiej. Znajoma pielęgniarka mi mówiła, że najważniejsze to brać o stałej porze i obserwować organizm, bo każdy reaguje inaczej. U mnie np. nie było tego „zamułu” rano jak zmieniłam godzinę, ale z kolei jak wzięłam za późno wieczorem, to miałam takie uczucie zimna i serce bardzo wolno biło w nocy – nieprzyjemne. Więc ja bym powiedziała tak po ludzku – najczęściej rano, ale jak coś nie pasuje, to trzeba obserwować siebie, bo ten lek jednak mocno działa na organizm. U mnie dopiero po kilku próbach znalazłam „swoją” godzinę.