Kiedy brać Xyzal?

Czas zażywania Xyzal (lewocetyryzyna) może zależeć od indywidualnych potrzeb pacjenta oraz zaleceń lekarza.


Temat jest powiązany z: https://medyk.online/lek/xyzal/kiedy-brac-xyzal/

Mam pytanie do Was, którzy stosujecie Xyzal – lepiej brać go rano czy wieczorem? Lekarz powiedział, że raz dziennie, ale nie powiedział konkretnie kiedy. A wiadomo, każdy reaguje inaczej… Ja zaczęłam brać rano, ale potem w pracy byłam taka przymulona, że zastanawiam się, czy nie przerzucić się na wieczór. Jak to u Was wygląda? Kiedy Wam się lepiej sprawdza i dlaczego?

U mnie Xyzal zdecydowanie wieczorem. Próbowałam na początku brać rano, bo myślałam, że jak lek działa przez 24 godziny, to lepiej, żeby od razu chronił cały dzień. No ale po trzech dniach miałam dosłownie mgłę w mózgu. Pracuję w księgowości i siedzenie przy liczbach, kiedy oczy same się zamykają, to średni pomysł :sweat_smile:

Teraz biorę go zawsze po kolacji, nawet jak mam delikatniejsze objawy. I powiem Ci – nie tylko nie jestem taka senna w ciągu dnia, ale też lepiej śpię. A rano budzę się w miarę świeża. Więc moim zdaniem jak masz objawy wieczorem/nocą i rano, to wieczór będzie lepszy. Ale każdy organizm reaguje inaczej, więc trzeba się „wyczuć”.

Ja akurat biorę Xyzal rano, bo u mnie on nie powoduje senności w ogóle. Jestem kierowcą zawodowym i bardzo uważnie obserwuję jak działają na mnie różne leki, i z Xyzalem – przynajmniej u mnie – nie ma żadnego problemu.

Jak miałem silne objawy alergii na trawy (katar, łzawienie, kichanie, wszystko naraz), to brałem Xyzal ok. godzinę po śniadaniu i efekty utrzymywały się cały dzień. Tylko raz wziąłem wieczorem i czułem się rano jakby mnie czołg przejechał.

Tak że u mnie rano się sprawdza super, ale wiadomo – każdy jest inny. Moja żona np. bierze wieczorem, bo po jednej tabletce jest nie do życia przez pół dnia :wink:

O matko, Xyzal rano to był u mnie największy błąd świata.

Wzięłam raz rano, przed pójściem do pracy, bo wydawało mi się, że jak biorę go z samego rana, to cały dzień będzie chronić. I co? Zasnęłam w tramwaju, spóźniłam się do biura, a potem cały dzień chodziłam jak zombie.

Od tamtej pory biorę go wieczorem, przed snem, i to jest dla mnie idealne. Przesypiam całą noc, nie budzę się z zatkanym nosem, a rano mam „czystą głowę”. Nawet przestałam chrapać według męża :joy:

Tak że moim zdaniem – zacznij od wieczora, sprawdź jak się czujesz, i potem ewentualnie zmień. Ale jeśli masz tendencję do senności po lekach, to wieczór to złoto.

Hej dziewczyny i chłopaki @Czepel :wink:

Ja jestem mamą trójki dzieci i mam alergię od wielu lat. U mnie objawy zaczynają się już o świcie – kichanie, swędzenie oczu, zatkany nos. Więc chciałam brać Xyzal rano, żeby zadziałał na cały dzień. Ale… z trójką dzieci nie można sobie pozwolić na przymulenie. A niestety – Xyzal mnie zwala z nóg.

Więc teraz robię tak, że biorę go wieczorem, kiedy dzieci już śpią, a ja wiem, że nie muszę być na 100% w gotowości. Objawy i tak ustępują, bo lek działa długo. A jak mi bardzo zależy na czystości głowy z rana, to wstaję pół godziny wcześniej, wypijam kawę i dopiero się ogarniam.

U mnie to się sprawdza, więc polecam wieczór – szczególnie jeśli masz na głowie dużo rzeczy i nie możesz sobie pozwolić na “zamulone” poranki.