Hej, @Paillette , wiem dokładnie, co czujesz, bo przechodziłam coś bardzo podobnego! Też brałam Nasen, bo po prostu nie mogłam już wytrzymać z tą bezsennością. Normalnie człowiek chodzi jak zombie, a ja jeszcze pracuję na zmiany i to był koszmar. Na początku myślałam, że to cud, w końcu coś działa! Ale potem zaczęły się jazdy… Miałam dokładnie to samo, co opisujesz – widziałam jakieś dziwne obrazy, twarze, a raz nawet mi się wydawało, że kot siedzi na kanapie, a ja przecież kota nie mam! Wystraszyłam się, że zwariowałam.
Poszłam z tym do lekarza i powiedział, że to może być efekt uboczny tego Nasenu, zwłaszcza jeśli brałam go za późno wieczorem albo łączyłam z czymś, co wzmagało jego działanie (np. lampka wina – no a kto się czasem nie skusi, prawda?). Poradził mi, żebym zawsze brała lek, jak już naprawdę jestem w łóżku i gotowa do spania, bo jak chodzisz jeszcze po domu, to te halucynacje mogą się pojawiać.
Zamienił mi potem ten Nasen na coś innego, ale powiem ci, że zanim do tego doszło, to zrobiłam mały eksperyment. Zaczęłam wcześniej kłaść się spać i bardziej pilnować, żeby żadnych „wspomagaczy” do tego nie dodawać (alkohol, kawy itd.). Trochę pomogło, ale te halucynacje dalej czasem się pojawiały, więc i tak go odstawiłam.
A propos, jak cię to uspokoi – znam jeszcze moją sąsiadkę, która brała to samo i też miała dziwne „wizje”. Ona widziała jakieś świetlne kule w nocy, a raz jej się wydawało, że ściany się ruszają! Jak to opowiadała, to się razem z niej śmiałam, a potem sama miałam to samo. No widzisz, karma wraca, hehe 
Ogólnie polecam ci skonsultować się z lekarzem, bo takie jazdy po lekach to jednak nie jest coś, co trzeba tolerować. I serio, nie panikuj, nie zwariowałaś – to naprawdę może być zwykły efekt uboczny.