Metformax SR rano czy wieczorem

Metformax SR zazwyczaj przyjmuje się wieczorem, w trakcie posiłku lub tuż po nim. Jest to najczęstszy sposób stosowania metforminy o przedłużonym uwalnianiu, zwłaszcza wtedy, gdy lek ordynowany jest raz dziennie.


Temat jest powiązany z: https://medyk.online/lek/metformax-sr/metformax-sr-rano-czy-wieczorem/

Hej, mam pytanie do osób, które biorą Metformax SR — bierzecie go rano czy wieczorem? Bo im więcej czytam, tym większy mam mętlik w głowie. Jedni piszą, że najlepiej wieczorem do kolacji, inni że rano, a jeszcze inni, że to zależy od tego, jak organizm reaguje. Ja dopiero zaczynam i trochę się stresuję, bo już i tak mam delikatny żołądek, a naczytałam się, że na początku mogą być różne sensacje. Nie wiem, czy lepiej wziąć go rano i potem obserwować w ciągu dnia, czy jednak wieczorem, żeby ewentualnie przespać te gorsze objawy. Jak to wyglądało u Was? O której porze brałyście Metformax SR i czy miało to wpływ na samopoczucie, brzuch albo energię w ciągu dnia? Chętnie poczytam prawdziwe doświadczenia, bo wiadomo, że życie to co innego niż sucha ulotka.

U mnie lekarz od razu powiedział, żeby brać Metformax SR wieczorem do jedzenia i szczerze mówiąc dobrze na tym wyszłam. Na początku też miałam milion pytań, bo człowiek czyta internet i potem już sam nie wie, czy sobie pomaga, czy tylko się bardziej nakręca. Ja zaczynałam od małej dawki i przez pierwsze dni specjalnie pilnowałam, żeby brać tabletkę po porządniejszej kolacji, a nie na pusty żołądek, bo wiedziałam, że u mnie brzuch potrafi wariować dosłownie po wszystkim. I powiem Ci, że mimo lekkiego mulenia na początku, dało się to przeżyć. Gdybym miała brać to rano przed wyjściem do pracy, to chyba bym się bardziej stresowała, bo jednak cały dzień człowiek jest poza domem i nie wiadomo, jak organizm zareaguje.

U mnie główny problem to była insulinooporność i podejrzenie PCOS, więc i tak od dawna czułam się rozbita, zmęczona i taka „nie do życia”. Ciągle senność, ciągle ochota na coś słodkiego, a po jedzeniu zamiast energii jeszcze większy zjazd. Jak zaczęłam brać Metformax SR wieczorem, to miałam poczucie, że organizm jakoś spokojniej to przyjmuje. Nie było idealnie od pierwszego dnia, bo lek to lek, ale przynajmniej nie miałam takiego wrażenia, że zaraz mi rozwali cały dzień. Wieczorem brałam, coś jeszcze zjadłam, ogarniałam się do spania i psychicznie było mi z tym łatwiej.

Moja znajoma z kolei próbowała brać rano i mówiła, że u niej było średnio, bo do południa chodziła jakaś dziwna, niby nic wielkiego, ale jednak żołądek dawał o sobie znać. Potem też przeszła na wieczór i twierdziła, że było lepiej. Wiadomo, każdy organizm jest inny, ale mam wrażenie, że właśnie przy wersji SR sporo osób lepiej znosi branie wieczorem, szczególnie na początku. Dla mnie to też było wygodniejsze, bo łatwiej pamiętałam o tabletce przy kolacji niż rano w biegu. Rano zawsze coś się dzieje, człowiek myśli o tysiącu rzeczy, a wieczorem jednak jest większa szansa, że o tym nie zapomni.

Ja Ci powiem ze swojego doświadczenia, że to niby proste pytanie: rano czy wieczorem, ale w praktyce człowiek i tak musi trochę sprawdzić, jak jego organizm reaguje. U mnie początek z Metformax SR wcale nie był taki cudowny, jak niektórzy opisują. Też się naczytałam, że to wersja łagodniejsza, że powinna być lepiej tolerowana i w ogóle super, a potem przyszło zderzenie z rzeczywistością. Pierwsze dni miałam dziwne uczucie ciężkości, trochę mnie muliło, brzuch nie był zachwycony i ogólnie czułam się nieswojo. Brałam rano, bo tak mi się na początku wydawało logiczne — skoro biorę lek, to rano i mam temat z głowy. Tylko że u mnie rano to był zły pomysł, bo cały dzień chodziłam i skupiałam się bardziej na tym, jak się czuję, niż na czymkolwiek innym.

Potem przeniosłam Metformax SR na wieczór i u mnie to była duża różnica. Nie dlatego, że nagle zniknęły wszystkie objawy, tylko dlatego, że łatwiej mi było je przeczekać. Wieczorem człowiek jest już w domu, nie musi nigdzie lecieć, nie siedzi na spotkaniach, nie jedzie autobusem i nie zastanawia się, czy zaraz go nie skręci. Psychicznie to było dla mnie dużo lepsze. Miałam też wrażenie, że jak brałam tabletkę do kolacji, to żołądek jakoś spokojniej to znosił. Z rana wszystko było bardziej odczuwalne, a wieczorem mniej się nakręcałam i może dlatego też organizm lepiej reagował.

Moja siostra też bierze metforminę, tylko inną nazwę handlową, i ona od razu miała powiedziane, żeby brać wieczorem, bo wtedy wiele osób lepiej toleruje lek. Z kolei jedna dziewczyna, którą znam z pracy, brała rano i jej to pasowało, bo mówiła, że wieczorem zapomina. Więc znowu — nie ma chyba jednej odpowiedzi dla wszystkich. Ale jeśli pytasz tak zwyczajnie, po ludzku, co częściej się sprawdza, to z moich obserwacji wynika, że wieczór wygrywa, szczególnie na początku albo przy wrażliwym brzuchu.