Opinie Metformax SR

Jakie są Wasze doświadczenia ze stosowaniem Metformax SR w leczeniu cukrzycy typu 2, insulinooporności albo zaburzeń gospodarki węglowodanowej? Czy zauważyliście poprawę wyników glukozy, spadek poziomu cukru na czczo, lepszą kontrolę apetytu albo inne korzyści podczas terapii? Jakie działania niepożądane pojawiły się u Was na początku lub w trakcie stosowania, na przykład nudności, biegunki, bóle brzucha, wzdęcia, brak apetytu albo osłabienie? Czy forma SR, czyli o przedłużonym uwalnianiu, była przez Was lepiej tolerowana niż zwykła metformina? Wasze opinie mogą być bardzo pomocne dla osób, które dopiero zaczynają leczenie Metformax SR i zastanawiają się, czego mogą się spodziewać.

  • Bardzo dobrze
  • Przeciętnie
  • Słabo
0 głosujących

Zaczęłam brać Metformax SR 20 grudnia i naprawdę nie mogę uwierzyć, jak bardzo poprawiło się moje samopoczucie. Przed rozpoczęciem leczenia praktycznie przez cały dzień myślałam tylko o tym, co zaraz zjem. Przez ostatnie 5 lat jadłam mniej niż 1000 kalorii dziennie, a mimo to moje wyniki były bardzo niestabilne — raz poziom cukru był za wysoki, a raz spadał i wszystko wahało się przez cały dzień jak na huśtawce. Do tego cały czas przybierałam na wadze, mimo że naprawdę się pilnowałam. 20 grudnia ważyłam około 89 kg, a po dwóch miesiącach stosowania Metformax SR schudłam około 13 kg i w końcu jem jak normalny człowiek. Różnica jest dla mnie wręcz niesamowita i nadal czasem trudno mi uwierzyć, że jeden lek mógł aż tak dużo zmienić. W pierwszym tygodniu stosowania miałam trochę nudności, ale szybko minęły i obecnie nie odczuwam żadnych działań niepożądanych. Największa zmiana jest taka, że mam więcej energii, bo wreszcie jem normalnie, a moje wyniki są zdecydowanie lepsze niż wcześniej.

Biorę Metformax SR od 4 tygodni. Przez pierwsze dwa tygodnie lek bardzo źle na mnie działał i czułam się naprawdę kiepsko. Powiedziano mi jednak, że na początku takie objawy się zdarzają i żebym spróbowała jeszcze wytrzymać, bo działania niepożądane z czasem powinny ustąpić. Rzeczywiście wyglądało na to, że zaczyna się poprawiać, ale potem zwiększono mi dawkę i znowu wróciło gorsze samopoczucie. Mimo tego widzę, że Metformax SR bardzo dobrze działa na obniżenie poziomu cukru. Zanim zaczęłam go brać, moje średnie wartości były na poziomie około 146 mg/dl, a HbA1c wynosiła 6,7%. Teraz średni poziom cukru spadł do około 101 mg/dl, więc efekt leczenia jest u mnie naprawdę wyraźny. Ponieważ lek działa, zamierzam dać mu jeszcze trochę czasu i kontynuować terapię przez kolejne tygodnie. Słyszałam też, że niektórzy przyzwyczajają się do metforminy bardzo szybko, a u innych organizm potrzebuje nawet kilku miesięcy, żeby dobrze ją tolerować. Ja biorę dokładnie Metformax SR 500 o przedłużonym uwalnianiu, taki jak na zdjęciu — czy ktoś z Was też stosował właśnie tę wersję i miał podobny problem po zwiększeniu dawki, a potem organizm się przyzwyczaił? Będę bardzo wdzięczna za każdą odpowiedź, bo trochę mnie to uspokoi albo da punkt odniesienia.

Biorę Metformax SR 1000 mg dwa razy dziennie od około 6 miesięcy. Na początku miałem naprawdę słabe wyniki — HbA1c 9,8%, do tego podwyższony cholesterol. Nie mam nadwagi, moje BMI jest poniżej 24, poziom insuliny był w normie, ale problemem okazała się wyraźna insulinooporność. Moim największym kłopotem była też niska masa mięśniowa, więc zależało mi nie tylko na poprawie cukru, ale też na ogólnym ogarnięciu organizmu. Dzięki Metformax SR, ćwiczeniom i liczeniu węglowodanów udało mi się w ciągu 6 miesięcy obniżyć HbA1c z 9,8% do 5,6%, a statyny dodatkowo zmniejszyły cholesterol mniej więcej o połowę. Pod tym względem efekty były naprawdę bardzo dobre i trudno było tego nie zauważyć.

Niestety u mnie problemem nie była biegunka, o której wiele osób pisze przy metforminie, tylko wręcz odwrotnie — od samego początku pojawiły się zaparcia, takie typowo twarde, drobne stolce, do tego rano często brakowało mi energii. Z czasem dawkę zmniejszono mi do 500 mg wieczorem, ale problemy żołądkowo-jelitowe nadal całkiem nie ustąpiły. Mimo to niższa dawka pozwoliła mi lepiej pracować nad sylwetką, zwiększyć ilość białka w diecie i mocniej wejść w trening siłowy. To akurat zaczęło bardzo dobrze działać, bo po czasie poprawiła się u mnie masa mięśniowa i ogólna forma. Po roku HbA1c nadal utrzymuje się poniżej 6%, obecnie około 5,8%, więc z tej strony to dla mnie bardzo dobra wiadomość. Teraz szukam po prostu takiej wersji metforminy, którą mój organizm będzie lepiej tolerował, bo chciałbym w końcu pozbyć się przewlekłych zaparć. Mam wrażenie, że przy tym leku naprawdę u każdego może to wyglądać trochę inaczej.

Zdiagnozowano u mnie PCOS dopiero w wieku 30 lat, po wielu latach problemów z nieregularnymi miesiączkami. Przez długi czas byłam ciągle zmęczona, osłabiona i praktycznie cały czas czułam się jak chora. Mój lekarz rodzinny zlecał mi różne badania, ale przez długi czas nic konkretnego z nich nie wynikało i nadal nie wiedziałam, co tak naprawdę jest przyczyną mojego złego samopoczucia. Jedzenie często powodowało u mnie pogorszenie samopoczucia, było mi niedobrze i miałam wrażenie, że mój organizm po prostu źle funkcjonuje przez większość dnia. W końcu zamiast dalej krążyć od badania do badania, poszłam do ginekologa i w ciągu miesiąca wreszcie dostałam konkretną odpowiedź. Okazało się, że mam zespół policystycznych jajników (PCOS) i towarzyszącą mu insulinooporność.

Obecnie jestem w 2. tygodniu stosowania Metformax SR w dawce 1500 mg na dobę. Pierwszego dnia miałam lekkie dolegliwości ze strony żołądka i czułam się trochę nieswojo, ale już po pierwszym popołudniu poczułam ogromną różnicę. Naprawdę dawno nie czułam się tak dobrze. Mam dużo więcej energii przez cały dzień, jestem mniej ospała i w końcu nie mam takiego uczucia ciągłego wyczerpania jak wcześniej. Zauważyłam też, że moje mięśnie nie są już tak zmęczone i ciężkie jak przed rozpoczęciem leczenia. Na ten moment jestem bardzo pozytywnie zaskoczona, bo Metformax SR dał mi poprawę, której wcześniej przez lata nie mogłam się doczekać. Mam dużą nadzieję, że ten efekt się utrzyma i że z czasem będzie jeszcze lepiej.

W pierwszym tygodniu stosowania Metformax SR czułam się naprawdę bardzo źle. Dolegliwości były na tyle mocne, że na początku miałam moment zwątpienia, czy w ogóle dam radę kontynuować leczenie. Na szczęście po tym pierwszym, najtrudniejszym tygodniu organizm zaczął się stopniowo przyzwyczajać i później było już wyraźnie lepiej. Obecnie przyjmuję 1000 mg rano i 1000 mg wieczorem, czyli łącznie 2000 mg na dobę. Na ten moment lek nie sprawia mi już większych problemów i nie obserwuję istotnych działań niepożądanych. Nie zauważyłam u siebie jakiejś dużej utraty masy ciała, więc pod tym względem nie widzę spektakularnej zmiany. Mimo tego jestem z leczenia zadowolona, bo najważniejsze jest dla mnie to, że Metformax SR jest obecnie dobrze tolerowany i mogę go normalnie stosować. Na razie moje odczucia są więc pozytywne i mam wrażenie, że było warto przeczekać ten początkowy, trudniejszy okres.

Podczas stosowania Metformax SR poziom glukozy we krwi oraz HbA1c utrzymywały się w normie. Poprawie uległy również wyniki lipidowe — cholesterol LDL i trójglicerydy były niskie, a poziom cholesterolu HDL wzrósł. Dodatkowo w trakcie terapii zauważalna była także utrata masy ciała. W moim przypadku Metformax SR wpłynął więc korzystnie nie tylko na gospodarkę cukrową, ale również na część parametrów związanych z profilem lipidowym i wagą. Ogólnie oceniam działanie leku pozytywnie, ponieważ wyniki się poprawiły, a organizm dobrze reagował na leczenie.

Metformax SR w dawce 1000 mg na dobę nie rozwiązał u mnie całkowicie problemu zespołu policystycznych jajników, ale mimo to wyraźnie poprawił jakość mojego życia. Największą korzyścią było to, że lek pomógł opanować insulinooporność, która wcześniej nie była bardzo oczywista, ale realnie wpływała na moje samopoczucie i codzienne funkcjonowanie. Dzięki leczeniu zauważyłam poprawę ogólnego stanu organizmu, większą stabilność i lepsze samopoczucie na co dzień. Nie mogę powiedzieć, że Metformax SR całkowicie wyeliminował wszystkie objawy związane z PCOS, ale zdecydowanie pomógł mi lepiej funkcjonować. W moim przypadku nie był to więc lek, który „naprawił wszystko”, tylko preparat, który dał odczuwalną poprawę tam, gdzie wcześniej problem był trudny do uchwycenia. To właśnie dlatego oceniam jego działanie pozytywnie, mimo że efekty nie były całkowite. Czasem już sama poprawa w zakresie gospodarki insulinowej potrafi zrobić dużą różnicę w codziennym życiu.