Opinie Adadut

Jakie są Wasze doświadczenia ze stosowaniem Adadut w leczeniu objawów związanych z łagodnym rozrostem gruczołu krokowego? Czy zauważyliście poprawę w oddawaniu moczu, zmniejszenie częstotliwości wizyt w toalecie, rzadsze wstawanie w nocy lub mniejsze uczucie niepełnego opróżnienia pęcherza? Po jakim czasie pojawiły się u Was pierwsze efekty i czy terapia pomogła w codziennym funkcjonowaniu? Jakie skutki uboczne wystąpiły podczas stosowania Adadut, na przykład spadek libido, zaburzenia erekcji, zmniejszenie objętości nasienia, tkliwość piersi lub inne niepokojące objawy? Wasze opinie mogą być bardzo pomocne dla osób, które rozważają terapię Adadut albo chcą lepiej zrozumieć, jak ten lek sprawdza się w praktyce.

  • Bardzo dobrze
  • Przeciętnie
  • Słabo
0 głosujących

Rok temu byłem już praktycznie zdecydowany na przeszczep włosów. Byłem w kilku klinikach, pokazywałem zdjęcia, konsultowałem się i prawie wszędzie wyglądało to tak samo — chcieli od razu umawiać mnie na zabieg. Miałem wtedy naprawdę duże przerzedzenia, szczególnie na czubku głowy i z przodu, co dobrze widać na zdjęciach po lewej stronie. Byłem załamany, unikałem zdjęć, ciągle poprawiałem włosy i miałem wrażenie, że każdy patrzy tylko na moje zakola i prześwity.

Najgorsze było to, że w tych klinikach czułem się trochę jak produkt, a nie jak pacjent. Nikt specjalnie nie tłumaczył mi, czy najpierw warto spróbować leczenia, czy mój obszar dawczy jest wystarczająco mocny, czy efekt po przeszczepie faktycznie będzie dobry. Dopiero jeden lekarz powiedział mi coś, co zmieniło moje podejście: żebym najpierw przez minimum rok spróbował leczenia farmakologicznego i zobaczył, ile włosów da się jeszcze odzyskać bez operacji. Zwrócił też uwagę, że jeśli włosy w okolicy dawcy są osłabione i cienkie, to przeszczep może nie dać takiego efektu, jakiego człowiek oczekuje.

Od 21 lipca 2025 jestem na leczeniu bez żadnego przeszczepu. Biorę dutasteryd 0,5 mg, czyli substancję znaną m.in. z leków takich jak Adadut albo Avodart, do tego biotynę oraz minoksydyl doustny 2,5 mg. Nie miałem żadnego zabiegu, żadnego przeszczepu, żadnych graftów — tylko leki i cierpliwość.

Efekt widać na zdjęciu. Po lewej stronie jest stan sprzed leczenia — mocno przerzedzony czubek głowy i bardzo słaby przód. Po prawej stronie widać obecny wygląd włosów: dużo lepsze zagęszczenie, mniej prześwitów i ogólnie włosy wyglądają jak zupełnie inna głowa. Największa różnica dla mnie jest taka, że wcześniej skóra głowy świeciła praktycznie z każdego kąta, a teraz przy normalnym świetle włosy wyglądają znacznie pełniej.

Lekarz powiedział mi, że przy takich efektach bardzo możliwe, że przeszczep w ogóle nie będzie potrzebny. Zasugerował, żeby zostać przy leczeniu przez 18–24 miesiące, bo dopiero wtedy można najlepiej ocenić, ile włosów faktycznie wróciło do mocniejszej, terminalnej formy. Teraz cieszę się, że nie dałem się od razu namówić na zabieg, bo patrząc na te zdjęcia, wiem, że najpierw naprawdę warto było dać szansę leczeniu.

Poszedłem do lekarza, bo zacząłem zauważać, że wstaję do toalety nawet 3 razy w nocy. Po badaniu powiedział mi, że prostata jest nieznacznie powiększona, ale w moim wieku, czyli po pięćdziesiątce, nie jest to nic szczególnie niezwykłego. Przepisał mi Adadut i po około dwóch miesiącach stosowania zauważyłem wyraźną poprawę — obecnie najczęściej wstaję już tylko raz w nocy. Jeśli chodzi o skutki uboczne, to zauważyłem u siebie mniejszą ilość nasienia, ale szczerze mówiąc nie stanowi to dla mnie większego problemu. Co ważne, u mnie lek nie wpłynął źle na życie seksualne. Wręcz przeciwnie, mam wrażenie, że wszystko działa nadal bardzo dobrze, a nawet lepiej niż wcześniej. Nie potrzebuję żadnych dodatkowych środków, bo pod tym względem naprawdę nie mam powodów do narzekania.

Dopiero zacząłem stosować Adadut i szczerze mówiąc, po przeczytaniu różnych opinii w internecie trochę się przestraszyłem. Najbardziej niepokoją mnie wpisy osób, które twierdzą, że niektóre działania niepożądane utrzymywały się nawet po odstawieniu leku. To właśnie ten aspekt budzi u mnie największy lęk i sprawia, że coraz poważniej zastanawiam się, czy w ogóle kontynuować terapię. Na ten moment mam naprawdę mieszane uczucia i nie ukrywam, że rozważam odstawienie Adadutu, zanim zacznę go brać dłużej.

Mam 79 lat i stosowałem Adadut przez 4 lata. Jeśli chodzi o sam efekt leczenia, to zauważyłem duży spadek poziomu PSA, a w nocy wstaję do toalety już tylko około 2 razy, więc pod tym względem lek rzeczywiście mi pomógł. Problem w tym, że u mnie pojawiły się działania niepożądane, które z czasem zaczęły być naprawdę bardzo uciążliwe.

Najbardziej dokuczają mi powiększenie piersi, praktycznie całkowity brak nasienia oraz bardzo duże pogorszenie spraw seksualnych — erekcja stała się u mnie właściwie czymś wyjątkowym. Do tego doszły bóle stawów, ciągłe zmęczenie, spadek energii i ogólne osłabienie. Cztery lata temu nie miałem takich problemów, dlatego trudno mi nie łączyć tego z leczeniem. Zauważyłem też wyraźny zanik mięśni, co szczególnie rzuca mi się w oczy, bo od wielu lat regularnie ćwiczę siłowo i dobrze znam swoje ciało.

Wcześniej próbowałem też Flomaxu, ale w moim przypadku nie przyniósł poprawy. Dlatego zdecydowałem, że odstawię Adadut i po prostu zobaczę, co będzie dalej. Mam nadzieję, że piersi choć trochę się zmniejszą, oddawanie moczu nie pogorszy się gwałtownie, a z czasem wróci mi trochę energii i chęci do życia, także w sferze seksualnej.

Mam 77 lat i przez wiele lat stopniowo narastały u mnie problemy z oddawaniem moczu z powodu powiększonej prostaty. Z czasem doszło niemal do całkowitego zatrzymania moczu i obecnie mam założony cewnik. Stosuję Adadut od trzech miesięcy i jak dotąd nie zauważyłem u siebie żadnych wyraźnych skutków ubocznych.

Niestety na ten moment nie widzę też większej poprawy, jeśli chodzi o samą drożność. Próbowałem już raz funkcjonować bez cewnika, ale trzeba było założyć go ponownie już po kilku godzinach, bo problem z prawie całkowitą blokadą nadal się utrzymywał. Wygląda więc na to, że kolejnym krokiem będzie prawdopodobnie TURP albo pozostanie z cewnikiem na stałe.

Szczerze mówiąc, sam cewnik nie jest dla mnie aż tak uciążliwy, jak mogłoby się wydawać. Przy tak dużych problemach z oddawaniem moczu sama możliwość opróżnienia pęcherza jest ogromną ulgą. Mieszkam sam, więc kwestie seksualne nie mają już dla mnie większego znaczenia. Na tym etapie życia najbardziej zależy mi po prostu na tym, żeby funkcjonować z możliwie jak najmniejszym dyskomfortem.

Na początku stosowania Adadutu miałem problemy podobne do tych, o których piszą inni — chodziło głównie o wytrysk, spadek libido i erekcję. Z czasem jednak wiele się poprawiło. Po wdrożeniu pewnych zaleceń dotyczących życia intymnego zauważyłem wyraźny wzrost libido i obecnie nie mam już większych problemów ani z wytryskiem, ani z erekcją. Współżyję regularnie, około dwa razy w tygodniu. Jeśli chodzi o samo działanie leku, to u mnie Adadut sprawdził się bardzo dobrze. Wyraźnie zmniejszyło się uczucie parcia i poprawił się komfort oddawania moczu. Jedynym skutkiem ubocznym, jaki u siebie zauważyłem, są szumy uszne. Poza tym lek oceniam pozytywnie.

Miałeś jakieś skutki uboczne po dutasterydzie? Pytam, bo trochę boję się namieszać sobie w hormonach. Wiem, że przy łysieniu androgenowym wiele osób bierze dutasteryd doustnie, np. w dawce 0,5 mg, czyli substancję znaną z leków takich jak Adadut albo Avodart, ale ja na razie nie odważyłem się wejść w tabletki. Zamiast tego zacząłem od dutasterydu miejscowego na skórę głowy, co drugi dzień. Mam nadzieję, że w takiej formie będzie mniejsze ryzyko skutków ubocznych niż przy doustnym dutasterydzie, ale i tak trochę się stresuję, bo jednak nadal jest to lek wpływający na DHT. Najbardziej obawiam się rzeczy typu spadek libido, problemy z erekcją, gorsze samopoczucie albo jakieś ogólne rozregulowanie hormonów. Z jednej strony zależy mi na włosach, bo przerzedzenie mocno siada mi na psychikę, ale z drugiej strony nie chcę sobie rozwalić organizmu tylko po to, żeby zatrzymać łysienie.

Jak było u Ciebie? Miałeś jakieś skutki uboczne po dutasterydzie doustnym, czy wszystko było okej? I po jakim czasie zauważyłeś pierwsze efekty na włosach?

Nie, absolutnie nie. U mnie dutasteryd nie dał żadnych skutków ubocznych.

Serio, mam 42 lata i wydaje mi się, że trzeba na to patrzeć trochę szerzej. Po czterdziestce testosteron naturalnie potrafi już spadać, a razem z tym libido też może być inne niż w wieku 20 lat. Człowiek nie będzie już działał jak karabin maszynowy tak jak za młodu. Ale jeśli chodzi o mnie, to dutasteryd 0,5 mg, czyli substancja znana m.in. z leków takich jak Adadut albo Avodart, nie zrobił mi żadnej krzywdy pod tym względem.

Zacząłem chodzić na siłownię 2 października 2025. Do 22 lutego 2026 schudłem 43 funty, czyli prawie 20 kg. W październiku ważyłem około 100 kg przy wzroście 175 cm, a teraz ważę około 81 kg. Nie biorę żadnych sterydów, jestem naturalem i nawet nie chcę w to wchodzić, bo wiem, że sterydy mogłyby bardzo szybko zniszczyć cały progres, jaki zrobiłem z włosami.

Chodzi mi o to, że odkąd zacząłem trenować, naprawdę mocno cisnę swoje ciało na siłowni. Trenuję ciężko, schudłem, poprawiłem formę i mam wrażenie, że mój testosteron nawet poszedł w górę albo przynajmniej organizm zaczął dużo lepiej działać. Rano wszystko działa jak trzeba, że tak powiem — pełna gotowość bojowa :grin:

Gdyby dutasteryd faktycznie rozwalił mi libido, to raczej odczułbym to bardzo wyraźnie. A u mnie jest odwrotnie — samopoczucie lepsze, forma lepsza, włosy lepsze i libido też normalnie działa. Wiadomo, każdy organizm reaguje inaczej, ale u mnie Adadut/Avodart, czyli dutasteryd, nie spowodował żadnych problemów seksualnych ani hormonalnych, których się bałem.