Opinie Afobam

Jakie są Wasze doświadczenia z lekiem Afobam? Czy zauważyliście poprawę w leczeniu stanów lękowych, napadów paniki lub bezsenności? Czy wystąpiły u Was jakieś skutki uboczne, takie jak senność, zawroty głowy czy problemy z koordynacją? Wasze opinie mogą być cennym wsparciem dla innych osób stosujących ten lek – każda historia ma znaczenie!

  • Bardzo dobrze
  • Przeciętnie
  • Słabo
0 głosujących

Afobam mocno mnie usypia, co jest trudne, ale warto, bo przynajmniej nie jestem sparaliżowany przez ciągłe uczucie „walki albo ucieczki” przez całą dobę. Chcę też powiedzieć, że wstyd dla tych, którzy opowiadają straszne historie o odstawieniu, że to niszczy życie. Te przerażające historie sprawiły, że bałem się brać lek, kiedy dostałem receptę, przez co cierpiałem dłużej. Odstawienie NIE dotyczy wszystkich. Czy pomyślałeś kiedyś o tym, że niektórzy nie mogą brać antydepresantów ani innych leków? Niektórzy z nas muszą opierać się na terapii i benzodiazepinach. Nie strasz ludzi, którzy naprawdę potrzebują tego leku.

U mnie Afobam działa przede wszystkim jako szybkie wyciszenie w momencie bardzo silnego lęku. Nie powiedziałabym, że czuję się po nim „na haju” czy jakoś zupełnie inaczej – raczej po prostu znika napięcie, uspokaja się ciało i wreszcie mogę przestać analizować każdy objaw. Przy mocnym napadzie różnica jest bardzo wyraźna, bo przed tabletką mam wrażenie, że wszystko wymyka się spod kontroli, a później stopniowo wracam do normalnego funkcjonowania. Czasami pojawia się u mnie też lekka senność, ale zdecydowanie bardziej zauważam samo uspokojenie niż otępienie.


Na zdjęciu wrzucam moje opakowanie Afobamu 0,25 mg – zazwyczaj biorę łącznie 0,5 mg, czyli dwie tabletki. Taka dawka trochę mnie uspokaja i wycisza, ale zauważyłem u siebie dziwną rzecz: kiedy po prostu połykam tabletki, mam wrażenie, że działanie jest dużo słabsze i prawie go nie czuję.

Dlatego zdarza mi się trzymać tabletkę pod językiem do rozpuszczenia. Smak jest niestety dość nieprzyjemny i gorzki, szczególnie kiedy tabletka zaczyna przesuwać się po ustach, dlatego później zwykle przepłukuję usta wodą.

Nie brałem wcześniej innych preparatów z alprazolamem, więc nie mam za bardzo porównania i nie wiem, czy to kwestia samego Afobamu, czy po prostu tak na mnie działa alprazolam. Rodzina i znajomi mówią, że po nim czasami mam trochę „szklane” oczy i mówię mniej wyraźnie, trochę jak po alkoholu.

Mimo wszystko w sytuacjach towarzyskich, z którymi mam spory problem, Afobam faktycznie mi pomaga. Nie traktuję go jednak jako rozwiązania na co dzień, tylko jako doraźną pomoc w konkretnych sytuacjach. Mam świadomość, że to benzodiazepina, dlatego podchodzę do niego ostrożnie.

Brałem Afobam od 15. roku życia, teraz mam 34 lata. Początkowo stosowałem go na uogólnione zaburzenia lękowe, które z czasem przerodziły się u mnie w napady paniki i bezsenność. Z własnego doświadczenia nie polecam też palenia marihuany podczas stosowania leków przeciwdepresyjnych i Afobamu, bo właśnie wtedy zaczęły się u mnie napady paniki. Afobam rzeczywiście usuwał moje objawy, ale przy zbyt szybkim odstawianiu pojawiały się bardzo nieprzyjemne dolegliwości – bezsenność, drżenie, panika, nasilony lęk i pobudzenie. Zauważyłem też, że kiedy brałem go regularnie, czasami mój lęk paradoksalnie był jeszcze większy. Czułem się jakbym cały czas był w gotowości i czekał tylko na kolejną dawkę. To bardzo silny lek i trzeba szczególnie uważać na większe dawki, alkohol oraz łączenie go z innymi benzodiazepinami. Przy długotrwałym stosowaniu martwiły mnie też możliwe problemy z pamięcią i funkcjami poznawczymi. Osobiście nie poleciłbym zaczynania Afobamu, bo w moim przypadku ryzyko uzależnienia, zależności i problemy przy odstawianiu były po prostu zbyt duże.

Czy Afobam działa? Zdecydowanie tak. Czy uzależnia? Niestety również tak. Zanim zaczniesz go stosować, warto wiedzieć, z czym to się wiąże. Dobrze jest od początku mieć ustalony plan, jak długo lek będzie stosowany, jak będzie wyglądało jego stopniowe odstawianie i co dalej z leczeniem lęku. Afobam jest dla mnie bardziej doraźnym rozwiązaniem niż czymś, co usuwa przyczynę problemu, a jego działania niepożądane potrafią być poważne. U mnie przede wszystkim wpływał na pamięć. Z czasem można też rozwinąć tolerancję i potrzebować większej dawki, żeby uzyskać taki sam efekt. Po dłuższym regularnym stosowaniu nie można go po prostu nagle odstawić, bo mogą pojawić się poważne objawy odstawienne, w tym drgawki. Wiele osób nie zdaje sobie z tego sprawy na początku. Moja rada jest taka, żeby brać Afobam tylko wtedy, kiedy naprawdę jest potrzebny, a równocześnie szukać długoterminowego sposobu radzenia sobie z lękiem. Terapia i próba uporania się z przyczynami lęku mogą być bardzo pomocne, choć wiem, że łatwiej to powiedzieć niż zrobić. Powodzenia, wiem, jak to jest, i życzę wszystkiego dobrego.

Lekarz rodzinny przepisał mi Afobam kilka lat temu na lęk. Nie lubię brać leków, więc początkowo miałem go tylko pod ręką na wszelki wypadek, zwłaszcza że neurolog powiedział mi, że może też pomagać przy moich napadach ogniskowych z zachowaną świadomością. W tym roku zacząłem brać Afobam bardziej regularnie, bo lęk mocno mi się nasilił. U mnie działa naprawdę dobrze. Biorę go wieczorem, ponieważ powoduje senność, ale dzięki temu pomaga mi też zasnąć. Obecnie stosuję mniejszą dawkę. Wcześniej miałem większą, ale po niej byłem kompletnie „wyłączony”. Poza tym nie mam żadnych większych działań niepożądanych. Czasami pojawiają się lekkie zawroty głowy, ale równie dobrze mogą być związane z samym lękiem.

Jestem osobą bardzo energiczną, wszystko lubię mieć dopięte na ostatni guzik, mam też OCD. Kilka lat temu zdiagnozowano u mnie mastocytozę układową, czyli chorobę komórek tucznych. Kiedy dzieje się coś poważnego, potrafi to mocno nasilić u mnie lęk i poczucie zagrożenia. Doraźnie biorę 0,5 mg Afobamu i zwykle po około 20 minutach czuję, że wracam do normy. Nie nadużywam go, stosuję tylko wtedy, kiedy naprawdę go potrzebuję. U mnie sprawdza się bardzo dobrze.

Od pewnego czasu mam przewlekłe problemy ze snem i zaczęło to mocno odbijać się na mojej pracy i codziennym życiu. Zgłosiłem się z tym do lekarza i dostałem lek, ale jego działanie było dla mnie zbyt krótkie i pomagał tylko przez kilka godzin. Później lekarz przepisał mi Afobam, który miałem stosować doraźnie. Początkowo byłem do niego sceptycznie nastawiony, bo nie lubię brać takich leków, ale zdecydowałem się spróbować. U mnie Afobam działa dobrze – pomaga mi się wyciszyć, zmniejsza napięcie i dzięki temu łatwiej zasypiam. Od kiedy go stosuję, śpię lepiej i ogólnie czuję się spokojniejszy. W moim przypadku okazał się skuteczniejszy niż wcześniej stosowane środki.

Na początku tego roku, kilka tygodni po urodzeniu mojej córki Brook w grudniu, zaczęłam mieć coraz więcej problemów z przewlekłym bólem. Po badaniach okazało się, że mam fibromialgię oraz kilka innych problemów reumatologicznych. Odkąd biorę Afobam, zauważyłam, że jestem spokojniejsza i łatwiej radzę sobie z napięciem związanym z bólem. Dzięki temu jestem w stanie zrobić więcej rzeczy w ciągu dnia i normalniej funkcjonować. Najważniejsze dla mnie jest jednak to, że mam więcej siły i spokoju, żeby zajmować się moją córeczką.

Biorę 0,25 mg Afobamu tylko doraźnie, kiedy pojawia się bardzo silny lęk albo napad paniki, którego nie jestem w stanie opanować innymi sposobami. Najczęściej pomaga mi spokojne oddychanie, medytacja i próba wyciszenia się, ale czasami lęk robi się tak silny, że trudno mi nad nim zapanować. W takich sytuacjach biorę Afobam i zwykle po około 15 minutach czuję wyraźną poprawę. Stosuję ten lek naprawdę sporadycznie, tylko w najgorszych momentach. Przez wiele lat nie chciałem brać żadnych leków przeciwlękowych, ale z wiekiem coraz trudniej było mi samemu opanować bardzo silny napad. Teraz czuję się bezpieczniej, wiedząc, że w razie potrzeby mam przy sobie małą dawkę Afobamu.

Brałam Afobam przez wiele lat, zaczęłam po całkowitym usunięciu macicy, kiedy nie mogłam stosować terapii hormonalnej. U mnie ten lek sprawdzał się bardzo dobrze i pozwalał mi normalnie funkcjonować. Z czasem pojawił się jednak problem z tym, że lekarze coraz częściej chcieli ograniczać jego stosowanie. Po tylu latach trudno było mi sobie wyobrazić nagłe odstawienie. Zastanawiałam się nawet nad wersją alprazolamu o przedłużonym uwalnianiu, żeby lek działał dłużej i żebym nie musiała brać go kilka razy dziennie. Wiedziałam jednak, że uzyskanie takiej zmiany może nie być łatwe. Jeśli chodzi o sam efekt, Afobam bardzo dobrze działał u mnie na lęk, napady paniki i ogólne napięcie.

Wcześniej brałam Afobam codziennie razem z lekiem przeciwdepresyjnym, który stosuję już od wielu lat. Teraz Afobam biorę tylko doraźnie, kiedy pojawia się silniejszy lęk albo mam problem z zaśnięciem, i u mnie działa bardzo dobrze. Podejrzewam, że gdybym nie brała leku przeciwdepresyjnego, prawdopodobnie musiałabym sięgać po Afobam częściej. Nigdy nie miałam problemu z uzależnieniem od alprazolamu. W przeszłości bardzo pomagał mi podczas silnych napadów lęku i nadal dobrze sprawdza się, kiedy lęk wraca albo nie mogę zasnąć. Cieszę się, że mam ten lek pod ręką i u mnie naprawdę dobrze sprawdza się jako doraźna pomoc na lęk i problemy ze snem.

Mam problemy ze snem i zaczęłam brać Afobam około 15 lat temu. Przyjmuję go wieczorem przed snem i dzięki niemu przesypiam spokojnie całą noc. Nie zauważyłam u siebie działań niepożądanych, o których czytałam w informacjach o leku, ani nie czuję się źle następnego dnia. Obecnie mogę dostawać tylko ograniczoną ilość Afobamu, co jest dla mnie kłopotliwe szczególnie podczas dłuższych wyjazdów, bo poza miejscem zamieszkania czy za granicą nie zawsze łatwo jest uzyskać kolejną receptę. Po tylu latach stosowania najbardziej przeszkadzają mi właśnie ograniczenia dotyczące ilości przepisywanego leku. U mnie Afobam nadal bardzo dobrze sprawdza się wieczorem i pomaga mi normalnie spać.

Afobam nie różni się dla mnie wiele od bardzo silnego środka uspokajającego – uważam, że to niebezpieczny lek, który może powodować mocne otępienie i luki w pamięci. Człowiek może mieć wrażenie, że lek mu pomaga, ale moim zdaniem nie rozwiązuje on przyczyny problemu, tylko tłumi objawy. Mam też wrażenie, że takie leki bywają przepisywane zbyt łatwo, a później mogą prowadzić do coraz większych problemów. Osobiście mam bardzo negatywne doświadczenia z alprazolamem i uważam, że Afobam powinien być stosowany wyjątkowo ostrożnie.

Po przeczytaniu tylu pozytywnych opinii dochodzę do wniosku, że chyba miałam po prostu wyjątkowego pecha. Około rok temu przepisano mi Afobam 0,5 mg trzy razy dziennie z powodu częstych napadów paniki. Brałam go tylko przez dwa dni i musiałam odstawić, ponieważ mniej więcej w ciągu godziny po każdej dawce dostawałam bardzo silnego napadu paniki. W tamtym czasie nie brałam żadnych narkotyków, nie piłam alkoholu ani kofeiny, nie stosowałam też witamin czy suplementów. Przyjmowałam tylko Seroxat (paroksetynę) i chyba również Ketrel (kwetiapinę). Nie wiem, dlaczego tak na mnie zadziałał Afobam i mój lekarz też nie potrafił tego wyjaśnić, podobnie jak inni lekarze, których później o to pytałam. Wiem tylko, że już nigdy nie chcę go brać. Później próbowałam Clonazepamum TZF (klonazepamu), czyli dłużej działającej benzodiazepiny, i z nim miałam zdecydowanie lepsze doświadczenia, chociaż moje leczenie wygląda teraz zupełnie inaczej niż wtedy. Jeśli ktoś miał podobną reakcję albo wie, dlaczego Afobam mógł paradoksalnie tak mocno nasilić u mnie panikę, chętnie przeczytam Wasze doświadczenia.

Afobam stosuję z przerwami od około 23 lat i sięgam po niego tylko wtedy, kiedy naprawdę jest potrzebny. Niestety obecnie zdobycie recepty stało się dużo trudniejsze. Kiedyś receptę wystawiał mi lekarz rodzinny, a teraz coraz częściej konieczna jest konsultacja psychiatryczna i przepisywana jest tylko ograniczona liczba tabletek. Dostałam również inny lek, który miał działać podobnie do Afobamu, ale jak na razie nie odczuwam po nim takiego samego efektu. Alprazolam jest lekiem psychotropowym podlegającym ścisłej kontroli i mam wrażenie, że osoby takie jak ja, które przyjmują go wyłącznie doraźnie podczas napadu paniki, są często traktowane jak osoby uzależnione. U mnie nigdy nie rozwinęło się uzależnienie, bo zawsze stosowałam niewielką, ustaloną dawkę tylko wtedy, kiedy było to konieczne. Afobam przez lata bardzo pomagał mi podczas najcięższych napadów paniki i trudno mi zaakceptować, że przez nadużywanie takich leków przez część osób ich dostępność została tak mocno ograniczona.